„Jest nadzieja, że ci, którzy w jakikolwiek sposób chcą tę tragedię fałszywie wykorzystać, w końcu przegrają, bo muszą” - mówił na krakowskich obchodach 16. rocznicy katastrofy smoleńskiej minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Lider Polskiego Stronnictwa Ludowego dodał, że „pamięć o ofiarach katastrofy pod Smoleńskiem jest silniejsza, niż próba rozbicia wspólnoty”.

"Nie możemy zapomnieć, po co lecieli"

Władysław Kosiniak-Kamysz wziął udział w Apelu Pamięci z okazji 16. rocznicy katastrofy smoleńskiej, który odbył się na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Uczestnicy uroczystości spotkali się przy grobie jednej z jej ofiar, posła Polskiego Stronnictwa Ludowego Wiesława Wody.

Pamiętając każdą rocznicę tragicznego wypadku, katastrofy smoleńskiej, każdego 10 kwietnia nie możemy zapomnieć, po co lecieli do Smoleńska i do Katynia. Nie może to zasłonić w żaden sposób ofiary, która przez żołnierzy Wojska Polskiego, przez elitę polską została złożona w trakcie II wojny światowej - przypomniał minister obrony. Jak dodał, 10 kwietnia 2010 r. zmienił Polskę.

"Chcieli zatruwać, niszczyć, jątrzyć"

Chciałoby się powiedzieć, że takie momenty powinny skłaniać do refleksji, powinny jednoczyć, i tak było w pierwszych dniach, pierwszych godzinach - wspominał Kosiniak-Kamysz. Jak przyznał, mogło się wydawać, że w dniach po tragedii wspólnota narodowa się odnowi, ale niestety stało się inaczej.

Pamiętając, wspominając i mając zjednoczoną zadumę i refleksję, nie możemy również przemilczeć faktu, że przez te 16 lat znaleźli się również tacy, którzy chcieli niszczyć tę wspólnotę, zatruwać w jakiś sposób, jątrzyć - wyliczał.

Tragedia pod Smoleńskiem niestety stała się również tragedią dla nas współczesnych przez te 16 lat - ocenił gorzko lider ludowców. Jednocześnie apelował, by nie tracić nadziei i pamiętać o tym, co dobre.

Dobro zwycięża zło, bo miłość jest silniejsza niż nienawiść, bo dzień jest mocniejszy niż ciemna noc - podkreślił wicepremier. Jak dodał, "pamięć powinna łączyć i będzie łączyć".

Z tego wydarzenia należy czerpać nadzieję na zjednoczenie w Polsce, które jest niezmiennie konieczne, żeby Polska była silna i bezpieczna - mówił Kosiniak-Kamysz w Krakowie.