Częściowo umorzone zostało śledztwo ws. podejrzenia zdrady dyplomatycznej po katastrofie smoleńskiej. Komunikat w tej sprawie wydała Prokuratura Krajowa.
- Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl.
Prokuratura Krajowa przypomina w komunikacie, że śledztwo zostało wszczęte w 2016 r. i jest wielowątkowe.
Decyzja o umorzeniu odnosi się do dwóch wątków śledztwa. Zawiadamiający o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wskazywali, że w 10 kwietnia 2010 r., w trakcie rozmowy telefonicznej pomiędzy premierem Donaldem Tuskiem lub marszałkiem Sejmu tymczasowo wykonującym obowiązki prezydenta Bronisławem Komorowskim, a prezydentem Federacji Rosyjskiej Dmitrijem Miedwiediewem miało dojść do zawarcia ustnej umowy dotyczącej wspólnego prowadzenia przez prokuratorów polskich i rosyjskich śledztwa w sprawie katastrofy samolotu Tu-154M. Zdaniem zawiadamiających, tego samego dnia premier lub marszałek Sejmu miał odstąpić od umowy, również ustnie. Właśnie to - w ich ocenie - stanowiło działanie na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej w rozumieniu art. 129 k.k. (przestępstwo "zdrady dyplomatycznej").
Prokuratura poinformowała, że nie uzyskano żadnego dowodu potwierdzającego zawarte w zawiadomieniach twierdzenia. Wskazano też, że w kwietniu 2010 r. prokuratura była organem niezależnym od rządu, a funkcja Prokuratora Generalnego była oddzielona od funkcji ministra sprawiedliwości. Tym samym ani premier, ani prezydent nie mieli uprawnień do zawierania jakichkolwiek umów dotyczących sposobu prowadzenia śledztwa.
Drugi umorzony przez prokuraturę wątek dotyczy zaniechania wystąpienia przez polskiego Prokuratora Generalnego do Prokuratora Generalnego Federacji Rosyjskiej z wnioskiem o utworzenie wspólnego zespołu śledczego do prowadzenia postępowania przygotowawczego w sprawie katastrofy smoleńskiej.
Z ustaleń śledztwa wynika, iż niewystąpienie z takim wnioskiem do władz rosyjskich wynikało przede wszystkim z ustaleń w Prokuraturze Generalnej. Oceniono wtedy, że taki wniosek byłby nieskuteczny, z uwagi na brak odpowiednich regulacji prawnych po stronie rosyjskiej.
Śledczy wyjaśniają, że nadal badany jest główny wątek postępowania. Chodzi o działanie na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej w okresie od kwietnia 2010 r. do stycznia 2011 r. poprzez zawarcie niekorzystnej umowy międzynarodowej z Federacją Rosyjską dotyczącej wyboru mechanizmu badania przyczyn katastrofy smoleńskiej.
Inne wciąż badane wątki to kwestia legalności powołania Komisji Badania Wypadków Lotniczych oraz okoliczności podpisania memorandum dotyczącego zwrotu rejestratorów tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku.
W katastrofie smoleńskiej zginęło 96 osób. To m.in. prezydent Lech Kaczyński, jego małżonka Maria, przedstawiciele rodzin katyńskich, a także politycy różnych ugrupowań. Polska delegacja leciała do Rosji, by oddać hołd ofiarom zbrodni katyńskiej.


