Karę w wysokości 134 tysięcy złotych nałożył Narodowy Fundusz Zdrowia na szpital w Aleksandrowie Kujawskim - dowiedział się reporter RMF FM Michał Dobrołowicz. Jest to efekt kontroli NFZ w sprawie kontrowersji wokół szpitalnego zabiegu syna senatora Koalicji Obywatelskiej Tomasza Lenza. Kontrola rozpoczęła się po tym, jak Wirtualna Polska ujawniła, że zabieg mógł odbyć się bez formalnej zgody i bez kolejki.
- Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
"Zakończyła się kontrola NFZ w Szpitalu Powiatowym w Aleksandrowie Kujawskim Spółka z o.o. Kontrola zakończyła się negatywną oceną placówki. Kontrola ujawniła, że szpital nie zapewnił należytej, całodobowej opieki lekarskiej w Oddziale Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej oraz w Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii w dniu 15.03.2026 r. przez udzielenie w trakcie dyżuru lekarskiego przez jedynych lekarzy będących na dyżurach w ww. oddziałach, świadczenia poza systemem świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych" - czytamy w odpowiedzi, jaką dziennikarz RMF FM Michał Dobrołowicz otrzymał od Narodowego Funduszu Zdrowia.
Kontrola zakończyła się nałożeniem kary na szpital w wysokości ponad 134 tys. zł. Placówka może odwołać się od wyników kontroli. Ma na to 14 dni od otrzymania wystąpienia pokontrolnego.
Prezes, dyrektor Szpitala Powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim Mariusz Trojanowski informował, że w placówce komisja wewnętrzna pod jego przewodnictwem prowadziła postępowanie wyjaśniające. W jego ramach potwierdziły się opisane przez media informacje. Taki zabieg rzeczywiście miał miejsce, odbył się z pominięciem obowiązujących procedur, a w szpitalu nie ma dokumentacji zabiegu, która jest wymagana przez przepisy prawa - powiedział Trojanowski.
W swoim oświadczeniu senator Lenz i jego żona podkreślili, że artykuł WP "uderzył nie w polityka, ale w rodzinę i dobro oraz poczucie bezpieczeństwa ich małoletniego syna". Mówili o fali hejtu i agresji. Senator Lenz wskazał, że w jego ocenie WP dopuściła się trzech kłamstw. Pierwszym nazwał doniesienia o tym, jakoby małoletnie dziecko zostało przyjęte bez kolejki. Wskazał, że w momencie przyjechania jego oraz syna do tej placówki żaden pacjent nie oczekiwał w kolejce na zabieg czy leczenie.


