Minister Spraw Zagranicznych nie wprost odniósł się do awantury w Berlinie z udziałem Ruchu Obrony Granic i Roberta Bąkiewicza. We wpisach na platformie X życzył osobom wyjeżdżającym z kraju udanych wakacji, radził, aby przestrzegać lokalnego prawa i odpowiedział na wpis córki Roberta Bąkiewicza - Blanki.
- Bądź na bieżąco. Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
"W związku z rozpoczynającym się sezonem urlopowym zachęcam do śledzenia strony Polak Za Granicą. Należy przestrzegać lokalnego prawa oraz wypełniać polecenia służb porządkowych. Konsulowie RP udzielają pomocy, ale nie zawsze mogą ochronić przed skutkami zachowań nieroztropnych. Życzę udanych wakacji i bezpiecznego powrotu do kraju" - czytamy w pierwszym wpisie ministra spraw zagranicznych.
Na wpis Sikorskiego zareagowała córka lidera Ruchu Obrony Granic - Blanka Bąkiewicz. "Panie Sikorski, dziś czuje się Pan mocny, bo stoi za Panem władza. Może Pan kpić z mojego taty i pouczać Polaków. Ale władza mija szybciej, niż się wydaje. A wstyd za takie słowa zostaje" - zaznaczyła. Sikorski postanowił odpowiedzieć, już wprost odnosząc się do Bąkiewicza.
"Proszę tatusiowi przekazać, aby uważał jak zamawia w Niemczech pięć piw, bo propagowanie faszyzmu, z oczywistych historycznych powodów, jest tam surowo karane" - stwierdził uszczypliwie Sikorski.


