"Fundusz SAFE to szansa na rozwój Sił Zbrojnych RP. Nie możemy pozwolić na to, aby te środki zostały zmarnowane lub skierowane do zagranicznego przemysłu zbrojeniowego" - tak 23 września ubiegłego roku napisał Mariusz Błaszczak, jeden z liderów PiS i były szef MON. Przypomniał to dzisiaj Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. "Panie ministrze, to rozdwojenie jaźni czy tylko amnezja? Oczywiście życzliwie i z troską dopytuję" - zwrócił się Dobrzyński do Błaszczaka.

  • Najnowsze informacje z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

SAFE, czyli 43,7 mld euro z UE na polski przemysł obronny

SAFE, który od kilkunastu dni jest jednym z głównych tematów debaty politycznej, to europejski program wsparcia inwestycji w przemysł obronny, mający na celu zwiększenie bezpieczeństwa Polski i Europy poprzez rozwój nowoczesnych technologii wojskowych i wzmocnienie potencjału obronnego państw członkowskich UE. Polska otrzyma z mechanizmu SAFE 43,7 mld euro z łącznej puli 150 mld euro przeznaczonych przez Komisję Europejską na ten cel. Co najmniej 80 proc. środków z programu SAFE ma trafić bezpośrednio do polskiego przemysłu obronnego. W piątek w Sejmie przeprowadzono głosowanie nad projektem ustawy dotyczącym wdrożenia SAFE. Większością głosów projekt ustawy przyjęto. Pytanie, czy zawetuje ją prezydent Karol Nawrocki. 

Program SAFE był jednym z trzech tematów ostatniej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Cały szereg wątpliwości ma opozycja - Konfederacja i Prawo i Sprawiedliwosć. Szczególnie sceptycznie wypowiada się na ten temat były minister obrony narodowej w rządzie PiS Mariusz Błaszczak. Bardzo szybkie tempo procedowania ustawy wprowadzającej program SAFE nie jest dobre – przekonywał polityk w środę, gdy był naszym gościem w Popołudniowej rozmowie w RMF FM.

Jacek Dobrzyński przypomniał dawny wpis Mariusza Błaszczaka

"Niespełna pięć miesięcy temu Mariusz Błaszczak piał z zachwytu - 'Fundusz SAFE to szansa na rozwój Sił Zbrojnych RP. Nie możemy pozwolić na to, aby te środki zostały zmarnowane lub skierowane do zagranicznego przemysłu zbrojeniowego'. Panie ministrze, to rozdwojenie jaźni czy tylko amnezja? Oczywiście życzliwie i z troską dopytuję" - napisał rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

Błaszczak: W międzyczasie dowiedzieliśmy się, że...

"Koalicja 13 grudnia przypomina mi, że uznawałem SAFE za szansę. Od początku apelowałem żeby tej szansy nie zmarnować. Niestety moje obawy, które wtedy miałem się potwierdziły (...). Nasza decyzja o głosowaniu przeciw była poprzedzona długą i szczegółową analizą, bo tak się podejmuje decyzje w Prawie i Sprawiedliwości. Rządzącym wystarczy, że Komisja Europejska rzuci kilka haseł i bezrefleksyjnie wchodzą w program, który jest szkodliwy dla armii" - napisał Mariusz Błaszczak, jeden z liderów PiS i były szef MON, punktując, co - według niego - wyszło na jaw a propos programu SAFE.

Kierwiński: PiS to stan umysłu

Postawę Mariusza Błaszczaka skomentował szef MSWiA Marcin Kierwiński. 

"PiS to stan umysłu. Pomiędzy wrześniem 2025 a lutym 2026 zaszła niezwykła przemiana Błaszczaka. Z entuzjasty programu SAFE w zaciekłego krytyka. Jakie bodźce tu zadziałały, mogą się Państwo domyślać" - napisał minister spraw wewnętrznej i administracji.

Za, a nawet przeciw

Sprawę skomentował też minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, sugestywnie nawiązując do słynnego "wałęsizmu": "Jestem za, a nawet przeciw".

"Pan Błaszczak za SAFE a nawet przeciw" - napisał Tomasz Siemoniak.

"Który Mariusz Błaszczak jest prawdziwy? Jeden mówi tak, a drugi tak. Kompromitacja" - tak z kolei do zmiany zdania byłego szefa MON odniósł się Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej.