Kolejnego zmasowanego ataku na Ukrainę dokonała tej nocy putinowska Rosja. Ukraińcy mają za sobą kolejną noc spędzoną w schronach. Uderzono w obwód kijowski i odeski. Zginęła kobieta, a dwie osoby zostały ciężko ranne: mężczyzna odniósł liczne rany odłamkowe kończyn górnych, twarzy i szyi, kobieta doznała złamania kości przedramienia. Oprócz tego po uderzeniu drona w gruzach legł budynek administracji rejonowej w Nowogrodzie Siewierskim.

  • Rosja zaatakowała Ukrainę w nocy 14 lutego Iskanderem i ponad setką dronów uderzeniowych, trafiając w 11 lokalizacji. 
  • Najnowsze informacje z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Terroryzowanie ludności cywilnej

"Nocą wróg atakował region dronami uderzeniowymi (…) niestety, na skutek ataku zginęła kobieta. Kondolencje dla rodziny i przyjaciół. Fala uderzeniowa uszkodziła również szyby pobliskich budynków gospodarczych. Na miejscu zdarzenia pracują wszystkie odpowiednie służby, funkcjonariusze organów ścigania dokumentują kolejną zbrodnię wojenną popełnioną przez państwo agresora na ludności cywilnej obwodu odeskiego" - napisał szef lokalnej administracji obwodowej Ołeh Kiper na Telegramie, dołączając zdjęcia od służb.

"Ukraińska Prawda" podała także, że rosyjskie drony były aktywne także nad Kijowem i obwodem kijowskim. O działaniach obrony przeciwlotniczej informował m.in. mer Kijowa Witalij Kliczko. W wyniku uderzenia drona w rejonie wyszogrodzkim na północ od stolicy Ukrainy dwie osoby zostały ranne.

"Wróg nadal terroryzuje ludność cywilną obwodu kijowskiego" - napisał na Telegramie, dodając, że ranny mężczyzna odniósł liczne rany odłamkowe kończyn górnych, twarzy i szyi, a kobieta doznała złamania kości.

Dowództwo Sił Powietrznych Ukrainy poinformowało, że odnotowano atak łącznie 113 rosyjskich bezzałogowców w przestrzeni powietrznej, z czego 91 obrona przeciwlotnicza zestrzeliła. Trafiono w 11 lokalizacji. Dowództwo dodało także, że z obwodu kurskiego w Rosji wystrzelono w stronę Ukrainy rakietą balistyczną Iskander-M

Zamarznięty Kijów

W kontekście stolicy Ukrainy od kilku tygodni wiadomo, że Putin używa zimna jako broni wojennej, atakując cele energetyczne, gdy temperatura w nocy waha się od -10 do nawet -20 st. C. W wyniku ataku dronów uszkodzono sieć energetyczną, przez co przez większość doby nie ma prądu i ogrzewania. Mimo pomocy wolontariuszy i transportów pomocowych - m.in. z Polski - wielu mieszkańców Kijowa wciąż cierpi z powodu przerw w dostawie ciepła.

Już w najbliższą niedzielę - 15 lutego - w kościołach w całej Polsce odbędzie się zbiórka na rzecz Ukrainy. Zebrane środki zostaną przekazane osobom poszkodowanym za pośrednictwem Caritas Polska.

Miejmy świadomość, że pomoc ta nie jest organizowana na cele ogólne, ale przez Caritas i instytucje kościelne, zostanie bezpośrednio przekazana na miejscu osobom znajdującym się w aktualnej potrzebie - zapewnił wiernych metropolita przemyski, arcybiskup Adam Szal.