Naukowcy z Korei Południowej odtworzyli legendarny morski jedwab – luksusowe złote włókno, niegdyś zarezerwowane wyłącznie dla cesarzy. Co więcej, wyjaśnili naukową zagadkę jego nieblaknącego złotego połysku.
- Naukowcy odtworzyli legendarny morski jedwab.
- Był luksusowym materiałem w starożytności, zarezerwowanym dla cesarzy.
- Przełomowe badania ujawniły sekret nieblaknącego, złotego koloru.
W starożytności morski jedwab, znany także jako "złote włókno morza", był symbolem luksusu i władzy. Nosili go tylko najważniejsi - cesarze, papieże, arystokraci.
Dziś, dzięki przełomowym badaniom zespołu z POSTECH (Pohang University of Science and Technology) pod kierownictwem profesorów Dong Soo Hwanga oraz Jimina Choia, ten niemal mityczny materiał powraca do łask. Koreańscy naukowcy zdołali odtworzyć złote włókno z muszli pen shell - małży hodowanej w koreańskich wodach przybrzeżnych. Wyniki ich pracy zostały opublikowane w prestiżowym czasopiśmie "Advanced Materials".
Morski jedwab to włókno powstające z nici bisior, wydzielanych przez małże Pinna nobilis z Morza Śródziemnego. To właśnie te nici pozwalały małżom przytwierdzać się do skał, a przetworzone przez starożytnych rzemieślników stawały się niezwykle cenionym materiałem tekstylnym.
Jego złoty blask, niezwykła lekkość i trwałość sprawiły, że morski jedwab był określany mianem "legendarnego jedwabiu". Jednym z najsłynniejszych przykładów jest Całun z Manoppello - relikwia przechowywana od wieków we Włoszech, która według tradycji została wykonana właśnie z tego włókna.
Współczesne zanieczyszczenie mórz i pogarszający się stan środowiska sprawiły, że Pinna nobilis stała się gatunkiem zagrożonym. Unia Europejska całkowicie zakazała jej zbioru, a morski jedwab niemal zniknął z rynku - obecnie produkuje się go w minimalnych ilościach, głównie w celach muzealnych i konserwatorskich.
Odpowiedzią na to wyzwanie okazała się muszla pen shell (Atrina pectinata), powszechnie hodowana w Korei na cele spożywcze. Naukowcy z POSTECH odkryli, że nici bisior tej małży są bardzo podobne do tych z Pinna nobilis - zarówno pod względem fizycznym, jak i chemicznym. Wykorzystując nowoczesne technologie, zespół zdołał przetworzyć te nici w sposób pozwalający na odtworzenie legendarnego morskiego jedwabiu.
Badacze nie tylko odtworzyli wygląd starożytnego włókna, ale również rozwikłali zagadkę jego niezmiennego, złotego koloru. Okazuje się, że kolor morskiego jedwabiu nie pochodzi z barwników, lecz z tzw. koloryzacji strukturalnej.
To zjawisko polega na odbijaniu światła przez nanostruktury białkowe, a dokładniej przez kuliste struktury zwane "fotoninami". Warstwowe ułożenie tych białek powoduje, że włókno lśni złotem niczym skrzydła motyla czy powierzchnia bańki mydlanej.
Im bardziej uporządkowane są struktury białkowe, tym bardziej intensywny i trwały jest kolor. To właśnie dzięki temu morski jedwab zachowuje swój blask przez całe tysiąclecia.


