Sceptyczne jest dziś podejście Konfederacji do programu unijnych pożyczek na zbrojenia SAFE. W piątek mówił o tym lider ugrupowania Krzysztof Bosak. "Wspieramy wydatki na obronność, ale to musi być robione z głową" – stwierdził polityk.
- Konfederacja sceptycznie ocenia unijny program pożyczek SAFE na zbrojenia, wskazując na niejasności i ryzyka.
- Sejm przyjął ustawę wdrażającą SAFE, umożliwiającą Polsce skorzystanie z 43,7 mld euro pożyczek na obronność. Nad swoimi poprawkami do ustawy pracuje obóz prezydenta.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.
W piątek Sejm przyjął ustawę wdrażającą program SAFE, umożliwiającą powołanie specjalnego funduszu zarządzanego przez BGK. W ramach SAFE Polska będzie mogła skorzystać z ok. 43,7 mld euro korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność.
Za ustawą głosowało 236 posłów, przeciw było 199, a 4 wstrzymało się od głosu. Poparcia udzieliły ugrupowania koalicji rządzącej, przeciw byli niemal wszyscy posłowie PiS (1 wstrzymał się od głosu) oraz wszyscy Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej.
Bosak argumentował w rozmowie z TVN24, że szczegóły programu są niejasne, a jego realizacja może sprowadzać się do szybkich zakupów gotowego uzbrojenia, zamiast rozwoju krajowego przemysłu zbrojeniowego.
Nie uważamy, że to jest dobra propozycja, ponadto bardzo niedużo o niej wiemy. A to, co wiemy, napawa nas sceptycyzmem, co do tego, że jest to racjonalny sposób zadłużania się - stwierdził.
Jak zauważył, wszystko, co jest zawarte we wniosku o finansowanie ze wspomnianego programu, jest dopiero do negocjacji. Według Bosaka, to nie ma nic wspólnego z pierwotnie deklarowanymi celami - rozbudową przemysłów zbrojeniowych. Tymczasem tutaj mamy tak krótkie terminy, że to będą w mojej ocenie wielkie zakupy już istniejących produktów z już istniejących fabryk - zauważył. I my nie potrzebujemy programu SAFE, żeby kupić to, co już jest na rynku - powiedział.
Dodał, że Polska intensywnie się zbroi, ale konieczna jest polityczna kontrola kosztów i większa przejrzystość wydatków.
Prawo i Sprawiedliwość zgłosiło do ustawy 13 poprawek, które zostały odrzucone. Główne zastrzeżenia dotyczą przejrzystości wydatkowania środków oraz obaw, że unijny program może być w przyszłości narzędziem politycznego nacisku na Polskę. Podobnie jak fundusz KPO - wskazują politycy prawicy.
Pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka mówiła w rozmowie z RMF FM, że w programie SAFE nie ma mechanizmów warunkowości "pieniądze za reformy".
Nad swoimi poprawkami pracuje obóz prezydenta.
Rząd podkreśla, że szybkie przyjęcie ustawy jest kluczowe, ponieważ już w marcu planowane jest podpisanie umowy pożyczkowej i wypłata pierwszej transzy środków (15 proc. całej kwoty). Funduszem SAFE mają zarządzać przede wszystkim ministerstwa obrony, spraw wewnętrznych oraz infrastruktury.


