Bardzo szybkie tempo procedowania ustawy wprowadzającej program SAFE nie jest dobre – przekonywał w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Mariusz Błaszczak. Jeden z liderów PiS i były szef MON zapowiedział, że jego partia będzie starała się, aby w tej ustawie znalazł się zapis, że 89 proc. pieniędzy z programu trafi do polskiej zbrojeniówki. O takim scenariuszu mówią rządzący, a PiS chce powiedzieć "sprawdzam".
Program SAFE był jednym z punktów środowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Rząd tego samego dnia przyjął projekt ustawy, która ma ów program wprowadzić. Chodzi o niskooprocentowane kredyty żyrowane przez Unię Europejską z przeznaczeniem na zbrojenia. Polska ma uzyskać ponad 40 mld euro.
Gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM Mariusz Błaszczak jest zaniepokojony tym, że w projekcie ustawy nie ma zapisu, że spłatą pożyczki nie zostanie obciążony budżet Ministerstwa Obrony Narodowej.
Zapisano, że spłata tej pożyczki będzie z budżetu państwa, co nie oznacza tego, że nie będzie z części MON-owskiej. Jeżeli będzie z części MON-owskiej, to Ministerstwo Obrony Narodowej zbankrutuje w przeciągu dwóch lat - powiedział, dodając, że PiS złoży w tej sprawie poprawkę.
Kolejna poprawka ma dotyczyć tego, do kogo trafią unijne miliardy.
Rządzący mówią, że 89 proc. z tych pieniędzy będzie trafiało do polskiego przemysłu zbrojeniowego. Taką poprawkę też wniesiemy, bo nie ma tego sformułowanego w ten sposób w przepisach ustawy - poinformował rozmówca Piotra Salaka.
Mariusz Błaszczak uważa, że w grupie beneficjentów programu nie powinny znaleźć się firmy zagraniczne, których oddziały są zarejestrowane na prawie polskim.
Polityk skrytykował też szybkie tempo prac nad wdrożeniem ustawy.
Zastanówmy się, czy lepiej prowadzić aktywną politykę zagraniczną, czy pasywną - mówił w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Mariusz Błaszczak, pytany o to, czy Polska powinna dołączyć do Rady Pokoju formowanej przez prezydenta Donalda Trumpa.
Sprzeciw innych krajów wobec dołączenia do Rady jest zdaniem byłego szefa MON związany z tym, że "(owe kraje) nie akceptują przywrócenia normalności w Stanach Zjednoczonych". Normalność to zdaniem gościa RMF FM m.in. niskie ceny energii.
Nie możemy stawiać się w roli przedmiotu, który jest rozgrywany przez możnych tego świata. Musimy szukać relacji. Stany Zjednoczone nie są łatwym partnerem, ale w porównaniu z Niemcami nie wymagają od nas, żebyśmy wyzbyli się naszej suwerenności - powiedział polityk.
Skoro marszałek Czarzasty nie składa ankiety, to ukrywa - mówił w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Mariusz Błaszczak. Polityk PiS odniósł się w ten sposób do zamieszania wokół marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, na którego padł cień podejrzeń dotyczący jego kontaktów z kobietą mającą powiązania z rosyjskimi służbami.
Temat był jednym z wątków środowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Marszałek Czarzasty nie złożył wcześniej ankiety bezpieczeństwa osobowego, która dopuszcza do informacji ściśle tajnych, ale nabył ów dostęp wraz z objęciem funkcji marszałka Sejmu.
Błaszczak poinformował, że PiS nie planuje złożenia wniosku o odwołanie marszałka, ale "może ponowi jeszcze raz wniosek o tajne posiedzenie Sejmu, na którym zarówno służby specjalne, jak i marszałek Czarzasty mogliby wyjaśnić te wszystkie relacje".
Klub PiS nie jest podzielony w sprawie Czarzastego - zapewnił polityk.


