Od niedzieli w Wielkiej Brytanii utonęło już 11 osób. Większość ofiar to nastolatkowie, którzy szukali ochłody podczas rekordowych upałów. Policja apeluje o ostrożność, a meteorolodzy ostrzegają przed kolejnymi gorącymi dniami.

  • Od niedzieli w Wielkiej Brytanii utonęło 11 osób, w tym 9 nastolatków.
  • Temperatury w wielu regionach przekraczały 30 st. C, a lokalnie nawet 34 st. C.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Wielka Brytania zmaga się z wyjątkowo intensywną falą upałów. Od kilku dni temperatury w wielu miejscach kraju przekraczają 30 stopni Celsjusza, a w południowo-wschodniej Anglii notowano nawet ponad 34 stopnie. Tak wysokie wartości są rzadkością na Wyspach, zwłaszcza w maju. W efekcie niemal wszystkie stacje meteorologiczne w Anglii i Walii odnotowały lokalne rekordy temperatur.

Ekstremalne warunki pogodowe skłoniły wielu mieszkańców do szukania ochłody nad wodą. Niestety, nie wszyscy wrócili z tych wypraw cali i zdrowi. Od niedzieli życie w brytyjskich akwenach straciło 11 osób. Wśród ofiar jest aż dziewięciu nastolatków. Tragiczny bilans uzupełniają mężczyzna w wieku ponad 60 lat oraz 72-letnia kobieta.

Ostrzeżenia i apele służb

W związku z utrzymującymi się wysokimi temperaturami władze wydały żółty alert pogodowy dla Londynu, południowo-wschodniej i wschodniej Anglii. Ostrzeżenie obowiązuje do sobotniego wieczora i oznacza realne niebezpieczeństwo dla osób szczególnie wrażliwych na upały - dzieci, seniorów oraz osób przewlekle chorych.

Policja i ratownicy apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas wypoczynku nad wodą. Przypominają, by nie wchodzić do nieznanych akwenów, unikać kąpieli w miejscach niestrzeżonych i zawsze informować bliskich o swoich planach.

Prognozy na najbliższe dni

Według meteorologów, w piątek temperatury nieco spadną, jednak już w sobotę ponownie mają przekroczyć 30 stopni Celsjusza. Trwalsze ochłodzenie przewidywane jest dopiero od niedzieli.