"Saga z panem Ziobro jest żenująca" - ocenił w Radiu RMF24 poseł Polski 2050 Ryszard Petru. Ironicznie nawiązał też do głośnej wypowiedzi byłego ministra sprawiedliwości, w której nazwał on rządzących fujarami. "Im bardziej Ziobro uchyla się przed odpowiedzialnością za swoje czyny, tym bardziej pokazuje, jaką partią był PiS. Są mocni w słowach, jak rządzą, a są fujarami, jak przegrywają" - stwierdził.
- Poseł Polski 2050 Ryszard Petru w Radiu RMF24 skrytykował Zbigniewa Ziobrę za ucieczkę przed polskim wymiarem sprawiedliwości.
- Petru ocenił, że działania Ziobry mogą sugerować, że również jego żona jest zamieszana w jakieś afery z czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości.
- Zbigniew Ziobro otrzymał azyl polityczny na Węgrzech. Prokuratura chce mu postawić zarzuty w związku z aferą wokół Funduszu Sprawiedliwości.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
W poniedziałek Zbigniew Ziobro potwierdził, że otrzymał azyl polityczny na Węgrzech. Były minister sprawiedliwości twierdzi, że jest ofiarą represji politycznych i "psychopatycznej zemsty" premiera Donalda Tuska.
Dziś Ziobro był gościem Porannej rozmowy w RMF FM. Zapowiedział w niej m.in., że nie zrzeknie się mandatu poselskiego. Polityk Prawa i Sprawiedliwości przyznał, że nie ma przy sobie decyzji potwierdzającej przyznanie mu azylu politycznego na Węgrzech.
To są szczególiki czwartorzędne. Proszę nie przywiązywać do tego żadnej wagi - przekonywał.
Prokuratura chce postawić Ziobrze zarzuty dot. afery Funduszu Sprawiedliwości. Chodzi o 26 przestępstw - m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.
Saga z panem Ziobro jest żenująca. Uciekł przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Nie stawił się w sądzie, nawet nie skorzystał z prawa złożenia swoich wyjaśnień. Unika możliwości konfrontacji w tym zakresie - grzmiał w Radiu RMF24 poseł Polski 2050 Ryszard Petru. Jego zdaniem Ziobro czeka na wygraną PiS-u w wyborach, by móc wrócić do ojczyzny.
Według Petru działania Ziobry wskazują na to, że jest winny przestępstw, jakie są mu zarzucane. Podejrzane jest to, że jeszcze swoją żonę chce wciągnąć do kwestii azylowych. Świadczyłoby to, że ona też może być jakoś zamieszana w różnego rodzaju afery pisowskie - analizował polityk.
Im bardziej Ziobro uchyla się przed odpowiedzialnością za swoje czyny, tym bardziej pokazuje, jaką partią był PiS. Są mocni w słowach, jak rządzą, a są fujarami, jak przegrywają - ocenił Petru. Cytuję Ziobrę, nikogo nie chciałem nadmiernie obrazić - zastrzegł na koniec.
Słynna wypowiedź Zbigniewa Ziobry o "fujarach" pochodzi z listopada 2023 r. Padła w Sejmie podczas wyboru nowych członków do Krajowej Rady Sądownictwa.
Borys Budka z Koalicji Obywatelskiej mówił wtedy, że KRS ma stać na straży niezawisłości sędziowskiej, a tymczasem "stała się przybudówką ustępującego już - na szczęście - rządu i stała się trampoliną do karier dla ludzi, którzy zhańbili togę sędziowską, zhańbili noszone godło Rzeczypospolitej", a także jest miejscem "gdzie mierni, bierni, ale wierni władzy zdobywali kolejne szczeble kariery".
Do Budki zwrócił się Zbigniew Ziobro. Szanowny panie Borysie Budka, chciałem przypomnieć panu, że to Trybunał Konstytucyjny decyduje, czy coś jest zgodne z konstytucją, a nie pan Borys Budka - mówił. Jego słowom towarzyszyły okrzyki: "konstytucja", do których sam Ziobro dołączył.
Polityk Suwerennej Polski (obecnie Ziobro jest już członkiem Prawa i Sprawiedliwości - przyp. red.) dodał, że to zapowiedzi Borysa Budki są niezgodne z konstytucją. Przestrzegam, po nocy jest dzień, przyjdzie czas, że wy też znajdziecie się w ławach opozycji, a wtedy będziecie rozliczani również za łamanie konstytucji. (...) Niech pan nie będzie taki pewny siebie, czas biegnie szybko - powiedział Ziobro.
W tym momencie posłowie opozycji wznieśli okrzyki: "będziesz siedział".
Liczę na was. Mam nadzieję, że nie okażecie się takimi fujarami, jak za czasów Trybunału Stanu - odpowiedział Ziobro, nawiązując do nieudanej próby postawienia go przed Trybunałem Stanu.


