Rumuńskie myśliwce F-16 wykryły rosyjskiego drona zmierzającego w stronę granicy z Rumunią. Maszyna została zestrzelona przez ukraińską obronę przeciwlotniczą zaledwie 100 metrów od rumuńskiej miejscowości Chilia Veche. W regionie ogłoszono alarm lotniczy, a służby są gotowe do poszukiwania ewentualnych szczątków po rumuńskiej stronie. Zestrzelenie bezzałogowca uchwyciły kamery.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

27 lutego rano Federacja Rosyjska przeprowadziła kolejne naloty na ukraińskie porty położone nad Dunajem.

O godzinie 8:45 czasu lokalnego w piątek systemy radarowe rumuńskiego Ministerstwa Obrony Narodowej wykryły w ukraińskiej przestrzeni powietrznej drona, który kierował się w stronę północnej części okręgu Tulcza. Władze natychmiast wydały komunikat o alercie, ostrzegając mieszkańców o potencjalnym zagrożeniu.

O godzinie 9:04 poderwano z bazy lotniczej Feteşti dwa myśliwce F-16 Fighting Falcon.

O 9:13 ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła drona zaledwie 100 metrów od rumuńskiej miejscowości Chilia Veche (okręg Tulcza). 

Ze względu na bliskość granicy, rumuńskie służby przygotowały się do przeszukania terenu w celu odnalezienia ewentualnych szczątków maszyny po swojej stronie - głosi komunikat rumuńskiego MON.

Alarm lotniczy został odwołany o godzinie 10:12. Rumuńskie Ministerstwo Obrony Narodowej zapewnia, że sytuacja jest stale monitorowana we współpracy z sojusznikami z NATO.

To nie pierwszy przypadek, gdy rumuńskie lotnictwo podnosi alarm w związku z rosyjskimi dronami. W przeszłości bezzałogowce wielokrotnie naruszały rumuńską przestrzeń powietrzną.