Wciąż nie jest jasne, czy prezydent Karol Nawrocki przyjmie zaproszenie do wejścia w skład tworzonej przez Donalda Trumpa Rady Pokoju. Nowe informacje o komunikacji na linii rząd - prezydent w tej sprawie przekazał rzecznik resortu dyplomacji Maciej Wewiór.

Z wpisu rzecznika MSZ wynika, że odpowiedź na prośbę Kancelarii Prezydenta RP o opinię w sprawie zaproszenia prezydenta Karola Nawrockiego do Rady Pokoju przekazano we wtorek po południu. Maciej Wewiór nie ujawnił, czy była ona pozytywna, czy negatywna. 

Rzecznik resortu dyplomacji przypomniał, że zgodnie z polskimi przepisami podpisanie umowy międzynarodowej wymaga zgody Rady Ministrów w formie uchwały.

Tusk: Nie damy się rozegrać

We wtorek szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował, że prezydent Karol Nawrocki rozmawiał telefonicznie z premierem Donaldem Tuskiem ws. zaproszenia do Rady Pokoju. Także rzecznik rządu Adam Szłapka mówił we wtorek, że premier rozmawiał z prezydentem i że "są w kontakcie".

"Przystąpienie Polski do organizacji międzynarodowej wymaga zgody Rady Ministrów i ratyfikacji przez Sejm. Rząd kierować się będzie wyłącznie interesem i bezpieczeństwem państwa polskiego. I nikomu nie damy się rozegrać" - zadeklarował w poniedziałek na portalu X premier Donald Tusk. 

Kontrowersyjny pomysł Donalda Trumpa

Rada Pokoju to instytucja, której stworzenie zaproponował prezydent USA. Ma zarządzać Strefą Gazy i odbudową tego palestyńskiego terytorium po wojnie z Izraelem, ale również pomóc w rozwiązywaniu innych konfliktów na świecie. Do udziału w Radzie Trump zaprosił ponad 60 przywódców z całego świata.

Inicjatywa prezydenta Trumpa budzi kontrowersje wśród dyplomatów, z których część obawia się, że Rada Pokoju zaszkodzi pracom ONZ. Przedmiotem kontrowersji jest też lista osób zaproszonych przez Biały Dom: to m.in. przywódca Rosji Władimir Putin i premier Izraela Benjamin Netanjahu.