Premier Izraela Benjamin Netanjahu w środę przyjął zaproszenie prezydenta USA Donalda Trumpa do dołączenia do Rady Pokoju, która ma zarządzać Strefą Gazy. "Może następnie zostać rozszerzona o walkę z konfliktami w innych miejscach" - poinformowało biuro Netanjahu, pisząc o radzie.
- Premier Izraela Benjamin Netanjahu przyjął zaproszenie do Rady Pokoju, która ma się zająć stabilizacją w Strefie Gazy.
- Do zasiadania w radzie, której pomysłodawcą jest prezydent USA Donald Trump, zostało zaproszonych kilkudziesięciu światowych przywódców.
- Niektóre kraje już oficjalnie odmówiły.
- Więcej najnowszych informacji z Polski i całego świata znajdziesz na RMF24.pl.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu przyjął zaproszenie prezydenta USA Donalda Trumpa do przyłączenia się do tzw. Rady Pokoju - podał w środę Reuters.
We wtorek Netanjahu pogratulował pisemnie Trumpowi "niesamowitego pierwszego roku drugiej kadencji". "Gratulacje (...). Rok jak żaden inny" - napisał, dołączając wspólne zdjęcie.
Rada Pokoju to projekt Donalda Trumpa, który ma na celu utworzenie globalnego gremium ds. pokoju i bezpieczeństwa, formalnie odnoszącego się do sytuacji w Stefie Gazy, lecz z szerokim mandatem wykraczającym poza konflikt izraelsko-palestyński.
Inicjatywa wzbudziła kontrowersje. Część państw europejskich, m.in. Francja i Finlandia, zakwestionowało jej zgodność z systemem ONZ i Kartą Narodów Zjednoczonych.
Zaproszenie do zasiadania w radzie otrzymali m. in. prezydent Francji, prezydent Polski Karol Nawrocki, prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka, premier Kanady Mark Carney, prezydent Rosji Władimir Putin, ale również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Zaproszenie odrzuciła już Norwegia i Francja.
Polska - ustami Karola Nawrockiego - jeszcze nie podjąła decyzji, o czym mówił w Porannej rozmowie w RMF FM we wtorek Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej. Szczegóły można znaleźć TUTAJ.


