Sąd w Nigerii wydał przełomowy wyrok, nakazując rządowi Wielkiej Brytanii wypłatę gigantycznych odszkodowań rodzinom 21 górników, którzy zostali brutalnie zamordowani przez kolonialną policję w 1949 roku. Każda z rodzin ma otrzymać aż 27 milionów dolarów, co daje łączną sumę 567 milionów dolarów – to jeden z najwyższych wyroków odszkodowawczych w historii relacji postkolonialnych.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
6 listopada 1949 roku, miasto Enugu na południowym wschodzie Nigerii stało się areną tragicznych wydarzeń, które na zawsze zapisały się w pamięci mieszkańców tego kraju. Strajkujący górnicy, domagający się poprawy warunków pracy i godnych płac, zostali zaatakowani przez kolonialną policję. Wśród funkcjonariuszy byli zarówno Europejczycy, jak i Nigeryjczycy, którzy działali pod rozkazami brytyjskiej administracji. W wyniku brutalnej interwencji zginęło 21 górników, a kilkudziesięciu zostało rannych.
To wydarzenie stało się jednym z kluczowych momentów w historii walki Nigerii o niepodległość. Według historyków, masakra w Enugu była iskrą, która rozpaliła ogólnokrajowy ruch antykolonialny. 11 lat później, w 1960 roku, Nigeria ogłosiła niepodległość, kończąc tym samym ponad sto lat brytyjskiej dominacji.
Sędzia Anthony Onovo, ogłaszając wyrok, nie szczędził mocnych słów. Ci bezbronni górnicy prosili jedynie o lepsze warunki pracy. Nie szykowali się do żadnych działań z użyciem przemocy przeciw władzom, a jednak zostali zastrzeleni - podkreślił. Jego zdaniem, masakra z 1949 roku była nie tylko moralnym, ale i prawnym pogwałceniem podstawowych praw człowieka.
Wyrok sądu to efekt pozwu złożonego przez znanego działacza na rzecz praw człowieka, Mazi Grega Onoha. Onoh od lat walczy o upamiętnienie ofiar kolonialnych represji i domaga się, by Wielka Brytania poniosła odpowiedzialność za zbrodnie popełnione podczas swojego panowania w Afryce.
Jak poinformował rzecznik rządu Wielkiej Brytanii, gabinet nie został formalnie powiadomiony o wyroku i w związku z tym nie może go komentować. Dodał również, że rząd brytyjski nie był reprezentowany podczas procesu.


