Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski wystąpił do sądu z prywatnym aktem oskarżenia wobec ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Jak przekazał pełnomocnik prezesa TK, mec. Krzysztof Wąsowski, Święczkowski zarzuca szefowi resortu sprawiedliwości zniesławienie. Sprawa dotyczy naruszenia uprawnień w śledztwie związanym z posłem Koalicji Obywatelskiej Romanem Giertychem.

  • Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski złożył prywatny akt oskarżenia przeciwko ministrowi sprawiedliwości Waldemarowi Żurkowi, zarzucając mu zniesławienie. 
  • Czego dotyczy sprawa?
  • Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl.

Poseł Koalicji Obywatelskiej i adwokat Roman Giertych był jedną z 12 osób zatrzymanych w połowie października 2020 roku, w związku ze śledztwem dotyczącym wyprowadzenia i przywłaszczenia łącznie blisko 92 milionów złotych z giełdowej spółki deweloperskiej Polnord. Giertych w przeszłości pełnił funkcję pełnomocnika spółki. W styczniu 2025 roku Prokuratura Regionalna w Lublinie umorzyła postępowanie w jego sprawie. Według ustaleń śledczych nie doszło do popełnienia przestępstwa.

Prezes TK przekroczył uprawnienia? Minister Żurek złożył wniosek

Pod koniec września 2025 r. Waldemar Żurek złożył do TK wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Trybunału Bogdana Święczkowskiego. Rzeczniczka Prokuratury Generalnej Anna Adamiak przekazała, że w ocenie prokuratora prowadzącego postępowanie materiał dowodowy stwarza dostatecznie uzasadnione podejrzenie, że Święczkowski będąc funkcjonariuszem publicznym i wykonując obowiązki Prokuratora Krajowego (od czerwca 2020 do lipca 2021 r.), kierując wykonaniem czynu zabronionego przez prokuratora Prokuratury Krajowej Pawła Wilkoszewskiego, przekroczył swoje uprawnienia.

Jak dodała, przekroczenie uprawnień przez Święczkowskiego sprowadzało się m.in. do polecenia bez wymaganego upoważnienia prokuratorowi Wilkoszewskiemu przeprowadzenia kontroli nad czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi, które były prowadzone przez CBA wobec Romana Giertycha, wówczas adwokata. W październiku 2025 r. Zgromadzanie Ogólne Trybunału Konstytucyjnego pod przewodnictwem wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego nie wyraziło zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Święczkowskiego.

Akt oskarżenia

W poniedziałek mec. Wąsowski w informacji przesłanej mediom podkreślił, że akt oskarżenia prezesa Trybunału Konstytucyjnego, który został skierowany do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa, ma związek z publicznymi wypowiedziami i działaniami prokuratora generalnego Waldemara Żurka. Święczkowski oskarżył Żurka o przestępstwo z art. 212 § 1 Kodeksu karnego, które dotyczy zniesławienia. Podkreślono, że sprawa ma pośrednio związek ze śledztwem ws. Giertycha i spółki Polnord.

"Akt oskarżenia dotyczy zniesławiających twierdzeń Waldemara Żurka jakoby Bogdan Święczkowski, gdy sprawował urząd Prokuratora Krajowego, naruszył swoje uprawnienia i ujawnił prawnie chronione tajemnice prokuratorowi Prokuratury Krajowej, zlecając mu kontrolę nad czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi prowadzonymi przez Centralne Biuro Antykorupcyjne wobec Romana Giertycha, a także polecając wykonanie w tym celu kopii materiałów CBA, w celu pozyskania informacji o życiu osobistym i zawodowym oraz prowadzonej działalności politycznej" - czytamy.

"Insynuacje"

W informacji prasowej przekazano, że prokurator PK został upoważniony do przeprowadzenia kontroli i miał prawo dostępu do materiałów CBA. Dodano, że kontrola została przeprowadzona prawidłowo, a kopie materiałów komisyjnie zniszczono, "czego potwierdzeniem jest stosowny protokół będący w dyspozycji prokuratury".

"Pomimo tak oczywistych faktów, które z racji sprawowanego urzędu musiały być znane prokuratorowi generalnemu, Waldemar Żurek wystąpił z insynuacjami wobec Bogdana Święczkowskiego, kierując do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o uchylenie jego immunitetu sędziowskiego i nagłaśniając to w mediach" - czytamy. Wąsowski argumentował, że miały temu posłużyć: zorganizowana w tej sprawie konferencja prasowa w PK oraz komunikaty prasowe rozesłane mediom.

Cytowany w informacji prasowej Święczkowski ocenił, że takie działania miały na celu poniżenie go i narażenie na utratę zaufania niezbędnego do sprawowania funkcji sędziego i prezesa TK.

Zdaniem pełnomocnika, Żurek wystąpił w interesie polityka koalicji rządzącej - Romana Giertycha, który - jak dodał - w przeszłości był podejrzany w sprawie "poważnej afery gospodarczej i który latami ignorował wezwania prokuratury na przesłuchanie". Mecenas ocenił, że "w swojej zapalczywości i politycznych emocjach" Żurek "sięgnął po insynuacje, wychodząc z roli urzędnika państwowego".

Zemsta?

Według Wąsowskiego, działania Żurka można odbierać "w kategoriach zemsty" spowodowanej złożeniem przez Święczkowskiego na początku lutego 2025 r. zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zamachu stanu przez m.in. premiera Donalda Tuska, marszałków Sejmu i Senatu, szefa RCL oraz niektórych sędziów i prokuratorów.

Sąd Apelacyjny w Warszawie w październiku 2025 r. przyznał Romanowi Giertychowi 35 tysięcy złotych zadośćuczynienia od państwa za zatrzymanie przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w październiku 2020 roku. Informowała o tym m.in. "Gazeta Wyborcza". 

Roman Giertych żądał pół miliona złotych zadośćuczynienia. W wyroku pierwszej instancji, wydanym w 2023 r., sąd przyznał mu 20 tys. zł. Sąd uznał, że jego zatrzymanie było "nielegalne", "niezasadne" i "niewątpliwie niesłuszne". Sąd Apelacyjny podwyższył kwotę zadośćuczynienia do 35 tys. zł. Wyrok jest prawomocny.