Domniemany koordynator listopadowych zamachów w Paryżu - Salah Abdeslam - usiłuje w czasie przesłuchań za wszelką cenę pomniejszyć swoją rolę. Według Abdeslama, głównym organizatorem paryskich ataków był belgijski lider Państwa Islamskiego Abdelhamid Abaaoud, który został zabity przez francuskich antyterrorystów.

Policja przed sądem, gdzie przesłuchiwany jest Salah Abdeslam /YOAN VALAT /PAP/EPA

Salah Abdeslam twierdzi, że o niczym nie decydował. Pieniądze na wynajmowane mieszkania i wypożyczane samochody miał dostawać od swego brata - Brahima - który zginął w paryskich zamachach.

Francuska informacyjna stacja telewizyjna BFM TV sugeruje, że Abdeslam próbuje wodzić belgijskich policjantów za nos. Udaje, że nie rozpoznaje kolegów na pokazywanych mu zdjęciach.

Zapewnia też, że sam zrezygnował z wysadzenia się w powietrze w czasie serii zamachów Paryżu - wspólnikom wyjaśnił natomiast, że nie zadziałał zapalnik.

Abdeslam przebywa w więzieniu dla szczególnie niebezpiecznych przestępców w Brugii.

Francuski prezydent Francois Hollande natychmiast po zatrzymaniu Abdeslama w Brukseli 18 marca zapowiedział, że Francja będzie domagać się wydania Abdeslama, wobec którego wydano Europejski Nakaz Aresztowania. Zarówno władze, jak i rodziny ofiar chcą, by odpowiedział on za przygotowanie i przeprowadzenie zamachów, w których zginęło 130 osób, tam, gdzie miały one miejsce.

(j.)