Tragedia na indonezyjskiej wyspie Taliabu, należącej do archipelagu Moluki. 44-letnia kobieta padła ofiarą potężnego pytona siatkowego - niemal ośmiometrowego węża dusiciela. Do ataku doszło na jednej z lokalnych plantacji.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Mąż wyruszył na poszukiwania kobiety, gdy nie wróciła do domu po tym, jak wyszła zagonić bydło - poinformowali miejscowi policjanci. W okolicy plantacji na mężczyznę czekał przerażający widok - dostrzegł ogromnego, blisko ośmiometrowego pytona owiniętego wokół ciała żony.
Wąż próbował już połknąć swoją ofiarę. Mężczyzna natychmiast zareagował - ostrym narzędziem zabił pytona i uwolnił ciało kobiety. Niestety, na ratunek było już za późno.
Tragiczne zdarzenie wstrząsnęło całą społecznością. To nie pierwszy tego typu przypadek w Indonezji - pytony siatkowe zaliczane są do największych węży na świecie i są powszechnie spotykane zarówno w lasach, jak i na plantacjach oraz terenach wiejskich kraju. Od czasu do czasu dochodzi tam do dramatycznych ataków na ludzi - zwłaszcza w odległych, słabiej zaludnionych miejscach.
Eksperci podkreślają, że pytony siatkowe zwykle polują na ssaki średniej wielkości, jednak wzrost ingerencji człowieka w ich naturalne środowisko zwiększa ryzyko niebezpiecznych spotkań.
Pytony siatkowe potrafią dorastać nawet do 10 metrów długości. Choć ataki na ludzi nie są zbyt częste, ich ofiary zwykle nie mają szans na ucieczkę. Władze lokalne zapowiadają wzmożone kontrole i działania edukacyjne dotyczące bezpieczeństwa mieszkańców regionu.


