Naukowcy uważali, że wulkan Methana w Grecji był uśpiony przez ponad 100 000 lat. Nie wyrzucał lawy, nie eksplodował, nie wytwarzał chmur popiołu. Tymczasem, jak właśnie odkryto, pod jego powierzchnią gromadziły się cały czas ogromne ilości magmy. Autorzy badania opublikowanego w czasopiśmie "Science Advances" podkreślają, że odkrycie to powinno skłonić naukowców do ponownego zrewidowania zagrożenia, jakie stwarzają uśpione wulkany.

  • Wulkan Methena niedaleko Aten przez ponad 100 000 lat był uważany za uśpiony, ale w jego wnętrzu cały czas gromadzi się magma.
  • Naukowcy odkryli, że magma jest bogata w wodę, co wpływa na jej krystalizację i zmniejsza częstotliwość erupcji.
  • Jednocześnie może też zwiększać potencjalne zagrożenie.
  • Odkrycie to przypomina, że długie okresy ciszy wulkanicznej nie oznaczają końca zagrożenia.
  • Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.

Wulkan Methena położony jest 50 km na południowy zachód od Aten. Przez ponad 100 000 lat pozostawał uśpiony. Naukowcy odkryli, że w głębi swoich komór magmowych nieustannie gromadzi on jednak ogromne ilości magmy.

Jakie znaczenie ma to odkrycie?

"Odkrycie to podkreśla, jak ważne jest monitorowanie uśpionych wulkanów, nawet jeśli nie doszło ostatnio do erupcji" - piszą autorzy badania w "Science Advances".

"Dla instytucji odpowiedzialnych za zagrożenia związane z wulkanami w Grecji, we Włoszech, w Indonezji, na Filipinach, w Ameryce Południowej i Północnej, Japonii itd. oznacza to konieczność ponownej oceny poziomu zagrożenia, jakie stwarzają wulkany, które przez dziesiątki tysięcy lat były uśpione, ale okresowo wykazują oznaki niepokoju magmowego" - wyjaśnia na łamach periodyku wulkanolog Olivier Bachmann z ETH w Zurychu, jednej z najbardziej prestiżowych uczelni technicznych i badawczych na świecie.

Kryształy cyrkonu - małe rejestratory lotu

Kluczowe w przypadku wulkanu Methana okazały się badania nad powstającymi wewnątrz magmy kryształami cyrkonu.

Kryształy te działają jak naturalne kapsuły czasy, przechowując informacje o tym, kiedy i w jakich warunkach rosły - pisze brytyjski "The Independent" w artykule poświęconemu greckiemu wulkanowi.

Możemy myśleć o kryształach cyrkonu jak o maleńkich rejestratorach lotu. Datując ponad 1250 z nich na przestrzeni 700 000 lat, precyzyjnie zrekonstruowaliśmy wewnętrzne życie wulkanu - wyjaśnia Olivier Bachmann.

Fenomen Methany wulkanolog opisuje obrazowo:

Cytat

Dowiedzieliśmy się, że wulkany mogą "oddychać" pod ziemią przez tysiąclecia, nigdy nie wynurzając się na powierzchnię
- powiedział Bachmann.

Odkryto, że magma zasilająca górną komorę Methany jest bardzo bogata w wodę, znacznie bardziej niż się spodziewano. Naukowcy informują, że może to być spowodowane tym, że płaszcz pod Methaną jest pod silnym wpływem osadów oceanicznych i znacznych ilości wody. Proces ten - jak twierdzą wulkanolodzy - "nawadnia" płaszcz, wywołuje krystalizację i sprawia, że produkcja magmy staje się bardziej efektywna.

Według naukowców szybka krystalizacja bogatej w wodę magmy przekłada się na ograniczenie częstotliwości erupcji. Zastrzegają jednak, że należy zbadać więcej takich przypadków.

Złowieszcza cisza

Właściwie uważamy, że wiele wulkanów strefy subdukcji (powstają w miejscach, gdzie jedna płyta litosfery wsuwa się pod drugą - przyp. red.) może być okresowo zasilanych wyjątkowo wilgotną pierwotną magmą, z czym społeczność naukowa nie jest jeszcze w pełni zaznajomiona - powiedział Răzvan-Gabriel Popa, inny autor badania.

Wyniki wskazują, że dłuższy okres ciszy wulkanicznej nie oznacza wygaśnięcia wulkanu. Wręcz przeciwnie, może to być sygnałem tworzenia się dużego i potencjalnie bardziej niebezpiecznego systemu magmowego, co - jak twierdzą naukowcy - może mieć "istotne implikacje" dla oceny ryzyka wulkanicznego.

Naukowcy ostrzegają, że takie pozornie uśpione wulkany mogą przez tysiąclecia pozostawać w spokoju, jednocześnie po cichu magazynując energię i przekształcając się w niezwykle niebezpieczne systemy.