Czy popularny wskaźnik BMI odchodzi do lamusa? Najnowsze badania brytyjskich naukowców nie pozostawiają złudzeń: stosunek obwodu talii do wzrostu może być znacznie lepszym narzędziem do oceny zdrowia niż BMI. Szczególnie u osób starszych tradycyjne obliczenia mogą prowadzić do błędnych wniosków i zaniechania leczenia.

  • Nowe badania pokazują, że BMI to nie wszystko - zwłaszcza u osób starszych może być mylące.
  • Zamiast BMI warto mierzyć stosunek obwodu talii do wzrostu - wynik poniżej 0,5 oznacza zdrową wagę.
  • Pomiar jest prosty, tani i szybki - wystarczy zwykła miarka zamiast wagi.
  • Bądź na bieżąco! Wejdź na stronę główną RMF24.pl

Od lat lekarze na całym świecie polegali na wskaźniku masy ciała (BMI) jako podstawowym narzędziu do oceny, czy waga pacjenta mieści się w normie. Jednak, jak pokazują najnowsze badania brytyjskich naukowców, BMI może być mylące - zwłaszcza w przypadku osób starszych. To właśnie tam pojawia się potrzeba nowego podejścia.

Eksperci zalecają, by zamiast wagi i wzrostu, zmierzyć obwód talii i porównać go do wzrostu.

Jak wyjaśniają, obwód talii mniejszy niż połowa wzrostu uznawany jest za oznakę zdrowej wagi. W praktyce oznacza to prosty rachunek: wystarczy podzielić obwód talii przez wzrost. Wynik poniżej 0,5 to sygnał, że mamy powody do zadowolenia. W przypadku BMI sprawa jest bardziej zawiła, bo bierze pod uwagę masę ciała podzieloną przez wzrost do kwadratu - i nie rozróżnia, czy kilogramy pochodzą z tłuszczu, czy z mięśni.

Sportowcy i seniorzy - BMI ich oszukuje

Dr Laura Gray z Uniwersytetu w Sheffield tłumaczy, że BMI potrafi być wyjątkowo zwodnicze. Sportowcy często mają BMI powyżej 30 i są uznawani za otyłych - mimo że mają niewiele tkanki tłuszczowej - podkreśla ekspertka.

Co więcej, sytuacja wygląda zupełnie odwrotnie u osób starszych. Wraz z wiekiem tracą oni masę mięśniową, przez co ich BMI może się obniżać, nawet jeśli w organizmie przybywa tłuszczu - szczególnie tego groźnego, odkładającego się w okolicy brzucha.

To właśnie dlatego tradycyjny wskaźnik masy ciała nie jest w stanie wychwycić ryzyka związanego z tzw. otyłością brzuszną, która jest szczególnie niebezpieczna dla zdrowia.

Tłuszcz trzewny - cichy zabójca wokół narządów

Nowy wskaźnik, czyli stosunek obwodu talii do wzrostu, pozwala lepiej ocenić ilość tłuszczu trzewnego, czyli odkładającego się wokół kluczowych narządów. To właśnie ten tłuszcz, jak podkreśla dr Gray, "silnie wpływa na funkcje organizmu". Badania pokazują, że osoby z większą ilością tłuszczu trzewnego są bardziej narażone na choroby serca, udary czy cukrzycę typu 2.

Warto zwrócić uwagę także na praktyczne aspekty takiego pomiaru. Miarka jest tańsza niż waga, a sam pomiar - prostszy i szybszy. Naukowcy przeanalizowali dane z Health Survey for England z lat 2005-2021 i potwierdzili, że nie tylko geny, ale przede wszystkim środowisko, w którym żyjemy, ma "znaczny wpływ" na wzrost otyłości.