Naukowiec związany z International Prader Willi Syndrome Organisation i wcześniej z University College London zaprazentował podczas Europejskiego Kongresu Otyłości w Stambule raport wskazujący na poważny problem dotyczący bezpieczeństwa i funkcjonalności wind w całej Europie. Okazuje się, że informacje o maksymalnej liczbie osób, które mogą jednocześnie korzystać z windy, są coraz bardziej nieadekwatne do rzeczywistych warunków. Wszystko przez dynamicznie rosnącą średnią masę ciała mieszkańców kontynentu. Ekspert sugeruje, że tabliczki z oznaczeniami maksymalnej liczby osób trzeba zmienić.

  • Chcesz być na bieżąco? Po jeszcze więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl

Przestarzałe założenia projektantów wind

Od 25 lat projektanci wind w Europie bazują na założeniu, że przeciętna waga pasażera nie ulega zmianie. Tymczasem statystyki dotyczące otyłości pokazują, że zarówno liczba osób z nadwagą, jak i średnia masa ciała dorosłych, systematycznie rosną. Mimo to normy stosowane przez producentów wind pozostają niezmienne i nie uwzględniają tych trendów. Według obowiązujących standardów, takich jak EN81-20 czy Dyrektywa Dźwigowa (2014/33/EU), przyjmuje się, że przeciętny pasażer waży 75 kg. Jednak dane z Wielkiej Brytanii wskazują, że o ile w latach 70. XX wieku średnia waga mężczyzny wynosiła 75 kg, a kobiety 65 kg, dziś te wartości wzrosły odpowiednio do 86 kg i 73 kg. Podobne tendencje obserwuje się w innych krajach Europy Zachodniej.

Ryzyko wynikające z nieaktualnych oznaczeń

Badania przeprowadzone przez Nicka Finera wskazują, że nieaktualne oznaczenia w windach mogą prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Jeśli liczba osób korzystających z windy odpowiada maksymalnej liczbie podanej na tabliczce, rzeczywista masa wszystkich pasażerów może przekroczyć dopuszczalne obciążenie urządzenia. To zresztą nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale także komfortu i dostępności. Pasażerowie w przeładowanych windach mogą czuć się niekomfortowo, zwłaszcza jeśli winda jest zbyt ciasna. Co więcej, sugerowanie, że winda pomieści więcej osób, niż jest to realnie możliwe, może prowadzić do stygmatyzacji osób z otyłością.

W ostatnich latach pojawiły się rekomendacje, by przy projektowaniu wind uwzględniać nie tylko masę, ale także powierzchnię zajmowaną przez pasażerów. Nowe wytyczne opierają się na założeniu, że każda osoba potrzebuje określonej powierzchni podłogi, standardowo przyjmuje się elipsę o powierzchni 0,21 m². Jednak, jak zauważa Finer, to podejście również nie nadąża za zmianami w budowie ciała społeczeństwa, zwłaszcza że dostępne są szczegółowe dane dotyczące wzrostu obwodu talii i zmian w sylwetce.

Analiza danych z europejskich wind

Finer przeanalizował dane z 112 wind wyprodukowanych przez 21 firm w siedmiu krajach Europy Zachodniej (Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Hiszpania, Włochy, Austria, Finlandia) w latach 1970-2024. Z każdego urządzenia zebrano informacje o roku produkcji, maksymalnym dopuszczalnym obciążeniu oraz liczbie pasażerów podanej na tabliczce.

Analiza wykazała, że w latach 1972-2002 producenci wind stopniowo zwiększali założoną średnią wagę pasażera. Było to zgodne ze wzrostem średniej masy ciała w populacji. Jednak po 2002 roku nastąpiło zatrzymanie tego trendu - mimo dalszego wzrostu wagi mieszkańców, producenci przestali aktualizować swoje założenia, utrzymując średnią wagę pasażera na poziomie 75 kg.

Eksperci podkreślają, że branża dźwigowa powinna pilnie zrewidować swoje standardy, aby lepiej odpowiadać na realne potrzeby użytkowników. Modernizacja oznaczeń i dostosowanie systemów do aktualnych trendów w zakresie masy ciała i budowy sylwetki są kluczowe dla zapewnienia bezpieczeństwa, komfortu oraz dostępności wind dla wszystkich pasażerów.

Opracowanie: