Festiwal Mastercard Off Camera to nie tylko święto kina, ale także miejsce spotkań z twórcami, którzy nie boją się wyzwań. Jedną z nich jest Weronika, aktorka, która w filmie "Klarnet" wciela się w postać Łucji – dwudziestolatki stojącej na rozdrożu życia. To opowieść o poszukiwaniu własnej drogi, odwadze do podążania za marzeniami i sile muzyki, która potrafi stać się schronieniem.

Łucja, bohaterka filmu, kończy szkołę i nie wie, co dalej. Klarnet, na którym gra w ukryciu, staje się jej azylem i symbolem wolności. To instrument, który kocha, choć nie gra w domu, a w polach. Mama chciałaby, by poszła na pedagogikę, ale Łucja szuka własnej ścieżki - zdradza Weronika Humaj. Film rozgrywa się w malowniczych okolicznościach Sejneńszczyzny, a wyjątkowego klimatu dodaje udział Orkiestry Klezmerskiej Teatru Sejneńskiego.

Praca nad "Klarnetem" była dla Weroniki nie lada wyzwaniem. Choć ukończyła szkołę muzyczną, nauka gry na klarnecie wymagała od niej wielu miesięcy przygotowań. To była niesamowita podróż i powrót do muzyki. Intensywne lekcje zaczęłam pół roku przed zdjęciami - wspomina aktorka. Ekspresowe tempo produkcji - zaledwie czternaście dni zdjęciowych - wymagało pełnego zaangażowania całej ekipy.

"Klarnet" to przykład kina niezależnego, tworzonego z pasją i zaangażowaniem, mimo ograniczonego budżetu. Weronika podkreśla, jak ważne są dla niej takie projekty: Uwielbiam kino artystyczne, niezależne. To miejsce, gdzie można opowiadać prawdziwe historie i szukać autentyczności.

W rozmowie aktorka przyznaje, że choć ceni sobie kontakt z widzami, prywatność jest dla niej niezwykle ważna. Role mówią za mnie. Prywatność staram się chronić, choć wiem, że dziś trzeba to czasem łączyć - mówi. Wybory zawodowe podejmuję intuicyjnie, kierując się tym, co naprawdę czuje.

Weronikę Humaj można zobaczyć nie tylko na ekranie, ale także na scenie - regularnie występuje w spektaklu "Facet z papieru" w Teatrze Garnizon Sztuki oraz w Klubie Komediowym w Warszawie. O nowych projektach filmowych na razie nie może mówić, ale zapewnia, że apetyt na kolejne wyzwania wciąż rośnie.

Zapytana o przyszłość, aktorka podkreśla, że stara się żyć tu i teraz, czerpiąc z każdej roli coś wyjątkowego. Mam nadzieję, że za dziesięć lat wciąż będę chciała więcej i będę się rozwijać - podsumowuje.