Mrożone truskawki z Polski zidentyfikowały szwedzkie i austriackie służby sanitarne jako źródło zatruć wirusowym zapaleniem wątroby typu A. Na żółtaczkę pokarmową w okresie od czerwca do września zachorowało w Szwecji 20 osób, 15 przypadków wykryto w Austrii.

Zdjęcie ilustracyjne /Krzysztof Kot /RMF24

W obu krajach potwierdzono ten sam genotyp wirusa. Wszyscy chorzy zapadli na żółtaczkę w ciągu miesiąca od zjedzenia polskich truskawek. W Szwecji truskawki zakażone WZW A trafiły do szkolnych bufetów, domu opieki i hoteli. 

Lokalne służby epidemiologiczne zidentyfikowały 9 takich miejsc. Austriacka Agencja Bezpieczeństwa Żywności radzi, by przez spożyciem mrożone truskawki podgrzewać, by zabić wirusa. 

Wirusowe zapalenie wątroby typu A daje na początku objawy podobne do grypy. Potem jednak pojawia się żółtaczka. Na chorobę nie ma leków przyspieszających usunięcie wirusa z organizmu. Skutecznym zabezpieczeniem jest natomiast szczepionka.

Austriackie i szwedzkie służby nie podają nazwy producenta truskawek.

(mch)