We Francji wykryto pierwszy przypadek wirusa ebola - zakażoną osobą jest lekarz, który wrócił z Demokratycznej Republiki Konga (DRK) - poinformowało w środę francuskie ministerstwo zdrowia. Lekarz został umieszczony w szpitalu specjalistycznym zaraz po powrocie do kraju, jego stan jest stabilny.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W Demokratycznej Republice Konga trwa 15. epidemia wirusa ebola - zakażonych jest prawie 1,1 tys. osób, 277 zmarło.
Francuskie ministerstwo zdrowia potwierdziło, że we Francji metropolitarnej wykryto pierwszy pozytywny przypadek eboli. Chorym jest lekarz, który wrócił z DRK. Zajęto się nim natychmiast i został on po przybyciu do kraju odizolowany w specjalistycznej placówce.
Resort poinformował, że pacjentowi zapewniono specjalne warunki mające na celu wyeliminowanie ryzyka zakażenia. Wdrożono również rygorystyczne procedury izolacyjne, w tym utrzymywanie ujemnego ciśnienia w sali, w której przebywa chory.
Sytuacja jest uważnie monitorowana. Wszystkie środki ostrożności, w tym izolacja pacjenta, zostały podjęte po jego przybyciu. Przetransportowano go do szpitala w bezpiecznych warunkach, aby uniknąć ryzyka zakażenia - poinformowało ministerstwo.
Trwa identyfikowanie osób, które mogły wejść w kontakt z chorym. Ministerstwo zapewnia, że skontaktuje się ze wszystkimi tymi osobami i podda je izolacji przez 21 dni. Rzeczniczka rządu Maud Bregeon informuje, że "premier (Sebastien Lecornu) uważnie śledzi sytuację".
To pierwszy przypadek zakażenia wirusem ebola w Europie w tym roku. Wirus wywołuje silnie zakaźną, poważną chorobę, często kończącą się śmiercią. Rozprzestrzenia się poprzez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami i wydalinami zakażonej osoby.
Eksperci uważają, że ryzyko rozprzestrzeniania się epidemii na całym świecie pozostaje niskie ze względu na stosunkowo niską zaraźliwość.
"Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) oceniło, że ryzyko zakażenia jest niskie dla mieszkańców Europy i podróżnych udających się do obszarów wzmożonego ruchu, a bardzo niskie dla ogółu populacji europejskiej " - przypomina Ministerstwo Zdrowia Francji.


