Wybory parlamentarne w Danii przyniosły zaskakujące rezultaty. Choć Partia Socjaldemokratyczna zdobyła najwięcej głosów, jej wynik jest najgorszy od ponad stu lat. Żadna z głównych koalicji nie uzyskała większości, a kluczową rolę w tworzeniu nowego rządu odegra centrowa partia Umiarkowani. Tegoroczne głosowanie charakteryzowała także niska frekwencja.
- Partia Socjaldemokratyczna wygrała wybory z wynikiem 21,9 proc., co jest jej najgorszym rezultatem od 1901 roku.
- Blok lewicowy zdobył 84 mandaty, prawicowy - 77. Do większości potrzeba 90 miejsc w 179-osobowym parlamencie.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Wybory parlamentarne w Danii zakończyły się zwycięstwem Partii Socjaldemokratycznej, jednak wynik 21,9 proc. głosów jest dla tego ugrupowania powodem do niepokoju. To najniższe poparcie od ponad stu lat. Premierka Mette Frederiksen, mimo słabego rezultatu, zadeklarowała gotowość do dalszego sprawowania funkcji szefowej rządu przez kolejną kadencję. W poprzednich wyborach jej partia zdobyła 27,5 proc. głosów, co pokazuje wyraźny spadek zaufania społecznego.
Po przeliczeniu wszystkich głosów okazało się, że żaden z głównych bloków politycznych nie zdobył większości w 179-osobowym Folketingu. Lewica może liczyć na 84 mandaty, prawica - na 77. Do utworzenia rządu potrzeba 90 miejsc, co oznacza, że kluczowe będą decyzje centrowej partii Umiarkowani, która zdobyła 14 mandatów. To właśnie ona może przesądzić o kształcie przyszłej koalicji.
Partia Umiarkowani, kierowana przez Larsa Lokke Rasmussena, uzyskała 7,7 proc. głosów. Dynamiczna kampania wyborcza przyniosła jej sukces, a sam Rasmussen, który już dwukrotnie pełnił funkcję premiera, jest wymieniany jako jeden z głównych kandydatów na nowego szefa rządu. Umiarkowani mogą stać się języczkiem u wagi, decydującym o przyszłym układzie sił w duńskim parlamencie.
W tegorocznych wyborach do urn poszło 84 proc. uprawnionych do głosowania. Choć to wciąż wysoki wynik na tle innych krajów europejskich, w Danii jest to najniższa frekwencja od 1990 roku. Może to świadczyć o rosnącym zniechęceniu społecznym i braku wiary w skuteczność polityków.
Zaskoczeniem okazał się też wynik skrajnie prawicowej Duńskiej Partii Ludowej, która zdobyła 9,1 proc. głosów, poprawiając swój rezultat sprzed czterech lat o 6,5 proc. Słabo wypadła natomiast Partia Liberalna, uzyskując zaledwie 10,1 proc. - to najgorszy wynik w historii tego ugrupowania.


