Milionowe straty banków, spektakularne zatrzymania i przeszukania w kilku miastach -to efekt wielomiesięcznej pracy śledczych, którzy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w Kolnie (woj. podlaskie). Grupa pod przykrywką działalności doradczej pomagała w wyłudzaniu kredytów, a wśród zabezpieczonych dowodów znalazły się narkotyki, broń i gotówka. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Zatrzymanych w sprawie zostało łącznie siedem osób w wieku od 32 do 45 lat. Prowadzili oni działalność doradczą, oferując pomoc zarówno przedsiębiorcom, jak i osobom prywatnym. W ofercie mieli pozyskiwanie dotacji, zakładanie fundacji, a także pomoc przy oddłużaniu.

Jednak prawdziwy zakres ich działalności był znacznie szerszy i zdecydowanie nielegalny. Pod pretekstem pomocy w uzyskaniu finansowania, grupa dostarczała klientom fałszywe zaświadczenia o zatrudnieniu i dochodach, które następnie były wykorzystywane do wyłudzania kredytów w bankach. Za swoją "pomoc" pobierali sowite prowizje w gotówce, a proceder trwał latami.

Jak szacują śledczy, cały proceder mógł kosztować banki nawet 5 milionów złotych.

Funkcjonariusze przeszukali łącznie 11 miejsc - zarówno w Kolnie, jak i w Warszawie. Wśród zabezpieczonych przedmiotów znalazły się narkotyki, pistolety na sprężone powietrze, pałki, dokumentacja związana z działalnością grupy oraz sprzęt elektroniczny. Część narkotyków ukryto w sejfie w jednej z kancelarii. Mundurowi zabezpieczyli również ponad 22 tysiące złotych i blisko 4 tysiące euro w gotówce.

Zarzuty

Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na postawienie zatrzymanym poważnych zarzutów. 45-letni mężczyzna, uznany za lidera grupy, usłyszał zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, za co grozi mu nawet 15 lat więzienia.

Pozostali członkowie grupy odpowiedzą za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, co może skutkować karą do 8 lat pozbawienia wolności. Śledczy nie wykluczają jednak kolejnych zatrzymań.