FC Barcelona zdominowała rewanżowy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów, pokonując na własnym stadionie Newcastle United aż 7:2. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Robert Lewandowski.

  • Barcelona wygrała z Newcastle United 7:2 w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów.
  • Dwie bramki zdobył Robert Lewandowski, osiągając 109 goli w historii swoich występów w tych rozgrywkach.
  • W pierwszym meczu w Anglii padł remis 1:1.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Już od pierwszych minut meczu na stadionie w Barcelonie kibice mogli być świadkami niezwykle dynamicznego widowiska. Gospodarze szybko narzucili swoje tempo gry, a już w 6. minucie Brazylijczyk Raphinha otworzył wynik spotkania, wykorzystując precyzyjne podanie i nie dając szans bramkarzowi Newcastle. Chwilę później, w 15. minucie, goście odpowiedzieli trafieniem Anthony’ego Elangi, który wykorzystał błąd defensywy Barcelony.

Katalończycy nie zamierzali jednak zwalniać tempa. W 18. minucie Marc Bernal ponownie wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Newcastle nie pozostawało dłużne - w 28. minucie Elanga zdobył swoją drugą bramkę, doprowadzając do wyrównania. Emocje sięgnęły zenitu w doliczonym czasie pierwszej połowy, kiedy to Lamine Yamal skutecznie wykorzystał rzut karny, dając Barcelonie prowadzenie 3:2 do przerwy.

Lewandowski błyszczał po przerwie

Druga połowa należała już wyłącznie do gospodarzy. Robert Lewandowski, który w pierwszej części spotkania był aktywny, ale nieskuteczny, w 56. minucie zdobył bramkę głową, podwyższając prowadzenie Barcelony. Pięć minut później polski napastnik ponownie wpisał się na listę strzelców, tym razem wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem Newcastle. Były to jego 108. i 109. trafienie w historii występów w Lidze Mistrzów.

Na tym jednak nie zakończyły się emocje. Raphinha w 72. minucie zdobył swoją drugą bramkę tego wieczoru, potwierdzając znakomitą formę - w niedzielę popisał się hat-trickiem w meczu ligowym przeciwko Sevilli. Barcelona nie zwalniała tempa, a Newcastle nie potrafiło już odpowiedzieć na ofensywę gospodarzy.

Szczęsny na boisku

W końcówce spotkania doszło do nieoczekiwanej zmiany w bramce Barcelony. Joan Garcia doznał kontuzji, co zmusiło sztab szkoleniowy do wprowadzenia na boisko Wojciecha Szczęsnego w 82. minucie. Polski bramkarz zachował czujność i nie dopuścił do kolejnych strat.

Barcelona, dzięki imponującej wygranej, zapewniła sobie miejsce w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. W tej fazie rozgrywek znalazły się również takie zespoły jak Paris Saint-Germain, Real Madryt, Arsenal Londyn oraz Sporting Lizbona.

Finał tegorocznej edycji Ligi Mistrzów zaplanowano na 30 maja w Budapeszcie.