​Siedem rosyjskich tankowców płynących do Chin, załadowanych niemal 10 milionami baryłek ropy naftowej, zmieniło trasę i skierowało się do Indii - wynika z monitoringu Vortexa, firmy śledzącej ruch statków. To reakcja decyzji Stanów Zjednoczonych, które tymczasowo zezwoliły Delhi na zakup objętej sankcjami rosyjskiej ropy.

  • Siedem rosyjskich tankowców z niemal 10 mln baryłek ropy zmieniło trasę z Chin do Indi, po tym, jak USA tymczasowo zezwoliły Delhi na zakup rosyjskiej ropy objętej sankcjami.
  • Decyzja o zmianie trasy nastąpiła kilka dni po uzyskaniu przez Indie zgody od Stanów Zjednoczonych.
  • Zawieszenie sankcji przez prezydenta Donalda Trumpa obowiązuje przez 30 dni i miało ustabilizować światowe rynki.
  • Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Wśród tych siedmiu statków - Aqua Titan - średniej wielkości tankowiec do przewozu ropy naftowej, ma zawinąć do portu Mangalore już w najbliższą sobotę, 21 marca. Tankowiec, jak ustaliła agencja Bloombera, został załadowany w rosyjskim porcie nad Morzem Bałtyckim pod koniec stycznia i pierwotnie miał płynąć do chińskiego portu Rizhao nad Morzem Żółtym.

Reakcja na zmianę decyzji przez USA

Jednakże w połowie marca, kilka dni po tym, gdy Indie uzyskały zgodę Stanów Zjednoczonych, nastąpił zwrot o 180 stopni i statek obrał kurs na indyjskie Wybrzeże Malabarskie nad Morzem Arabskim.

Wprowadzone przez prezydenta Donalda Trumpa na początku marca zawieszenie sankcji na rosyjską ropę miało ustabilizować zaniepokojone światowe rynki, a Waszyngton zapewniał, że obowiązywać będzie tylko 30 dni i nie przyniesie znaczących korzyści Kremlowi. Jednak dane agencji Bloomberga pokazują, że jest inaczej.

Kreml ma powody do radości

Dochód Rosji z eksportu ropy naftowej wzrósł o 890 mln dolarów w tygodniu od 9 do 15 marca, osiągając około 2,07 mld dolarów i był to największy tygodniowy zysk od czasu, gdy Moskwa rozpoczęła inwazję na Ukrainę na pełną skalę. 

Według obliczeń "Financial Times", wzrost cen ropy generuje nawet 150 mln dolarów dodatkowych dochodów do rosyjskiego budżetu każdego dnia.

W dużej mierze do zwiększenia rosyjskich zysków przyczynił się gwałtowny wzrost zakupów uzależnionych od eksportu ropy Indii, co Kreml skwapliwie wykorzystał, podnosząc cenę surowca. 

Dane Argus Media, wydawcy dostarczającego informacji o cenach ropy naftowej i gazu, pokazują, że w lutym indyjskie rafinerie płaciły około 40 dolarów za baryłkę rosyjskiej ropy Urals, zaś w drugiej połowie marca już 98,9 dolarów.

Według "India's World Magazine" rafinerie indyjskie, w tym Indian Oil, BPCL, HPCL i MRPL, zamówiły już co najmniej 20 mln baryłek rosyjskiej ropy Urals i ESPO przez miesiące przetrzymywanej na tankowcach krążących po morzach południowej Azji, jakby w oczekiwaniu na decyzję Trumpa zawieszającą sankcje.