Irlandia zagłosuje przeciwko umowie handlowej UE z krajami Mercosur - zapowiedział w czwartek Simon Harris, wicepremier tego kraju. Zdaniem władz w Dublinie tzw. klauzule ochronne są niewystarczające.
- Irlandia zagłosuje przeciwko umowie handlowej UE z krajami Mercosur.
- Pomimo protestów rolników w wielu krajach UE, umowa - zdaniem komentatorów - prawdopodobnie zostanie przyjęta.
- Rolnicy obawiają się nieuczciwej konkurencji ze strony rolnictwa krajów Mercosur, gdzie obowiązują mniej rygorystyczne normy sanitarne i stosuje się zakazane w UE nawozy.
- Komisja Europejska twierdzi, że umowa otworzy nowe rynki dla europejskich produktów, zwłaszcza z branży motoryzacyjnej.
- Jeśli ambasadorowie państw UE w piątkowym głosowaniu poprą umowę, oficjalne podpisanie może nastąpić 12 stycznia w Paragwaju.
- Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl
"Chociaż Unia Europejska zgodziła się na liczne środki dodatkowe, nie są one wystarczające, aby zadowolić naszych obywateli. Nasze stanowisko pozostaje niezmienne. Będziemy głosować przeciwko umowie" - oświadczył rząd Irlandii.
Tym samym kraj ten dołączył do Polski, Francji i Węgier, które również sprzeciwiają się zapisom tego porozumienia handlowego. Niemniej, w ocenach wielu komentatorów, nie poskutkuje to jego zablokowaniem.
Podobnego zdania jest wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Zdaniem polityka umowa z krajami Mercosur prawdopodobnie wejdzie w życie.
Wydaje się, że mimo sprzeciwu Francji i mimo zastrzeżeń Polski (...) chyba mniejszości blokującej nie ma - stwierdził Sikorski w rozmowie z paryskim korespondentem RMF FM Markiem Gładyszem.
W czwartek i piątek w wielu unijnych krajach, w tym w Polsce, odbywają się lub planowane są protesty rolników przeciw porozumieniu UE-Mercosur. Protesty rolnicze przeciw zapisom umowy odbywają się też w innych krajach UE, m.in. od 30 listopada trwają blokady dróg w Grecji.
Rolnicy, którzy wyszli na ulice europejskich miast twierdzą m.in., że produkty rolno-spożywcze z państw Mercosur będą nieuczciwą konkurencją dla unijnej produkcji, ponieważ nie podlegają takim samym restrykcyjnym normom sanitarnym.
Ponadto - jak podkreślają krytycy porozumienia - w produkcji rolnej w Argentynie, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju, które tworzą Mercosur, stosuje się nawozy sztuczne zabronione w rolnictwie UE.
Tymczasem Komisja Europejska argumentuje, że negocjowana od ponad 25 lat umowa o wolnym handlu z czterema krajami Ameryki Południowej otworzy nowy rynek na europejskie produkty wielu branż, m.in. motoryzacyjnej.
W piątek w sprawie porozumienia zagłosują ambasadorowie państw członkowskich przy UE. Jeśli wynik tego głosowania będzie korzystny dla zwolenników porozumienia UE-Mercosur, 12 stycznia w Paragwaju może nastąpić oficjalne podpisanie umowy.
Obok Francji, Irlandii, Polski i Węgier zastrzeżenia do zapisów umowy miały też Włochy, ale we wtorek KE zaproponowała przyspieszenie wypłaty 45 mld euro wsparcia dla włoskiego sektora rolniczego, co - według agencji AFP - przekonało władze w Rzymie do przyjęcia porozumienia.


