Potężne problemy pasażerów na lotnisku w Bergamo na północy Włoch. W sobotni wieczór, 3 stycznia, port lotniczy Orio al Serio musiał wstrzymać wszystkie operacje lotnicze. Powodem była nie tylko fatalna widoczność, ale także poważna awaria systemu nawigacyjnego wspomagającego lądowania. Efekt? Tysiące osób spędziły noc na lotnisku, śpiąc na podłodze i taśmach do odprawy bagażu.

  • Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami z kraju i ze świata? Wejdź na rmf24.pl.

Jak poinformowała  zarządzająca lotniskiem firma SACBO, problem techniczny udało się rozwiązać dopiero około północy. Do tego czasu sytuacja była bardzo trudna - odwołano aż 26 odlotów, sześć maszyn przekierowano na inne lotniska, a siedem lotów przełożono na niedzielę.

Pierwsze utrudnienia pojawiły się już około godziny 17 w sobotę. Z relacji portalu "Corriere della Sera" wynika, że na lotnisku panował chaos, a aktualizowane na bieżąco komunikaty na stronie internetowej portu informowały o kolejnych opóźnieniach. Dopiero w niedzielny poranek udało się wznowić część operacji lotniczych. Wiele lotów jest jednak opóźnionych.

Najbardziej dotknięci sytuacją byli pasażerowie tanich linii lotniczych Ryanair, dla których Bergamo jest jednym z głównych węzłów przesiadkowych w drodze do Mediolanu. Wielu z nich musiało nocować na lotnisku.