​Dwa silne trzęsienia ziemi nawiedziły w środę wieczorem czasu miejscowego Wenezuelę. Świadkowie mówią o zawalonych budynkach w stolicy kraju Caracas i ludziach uwięzionych pod gruzami. P.o. prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez ogłosiła stan wyjątkowy w kraju i potwierdziła, że są ofiary śmiertelne: co najmniej 164 osoby zginęły. Polityczka zaznaczyła, że bilans ofiar prawdopodobnie wzrośnie. Dodała, że władze nie mają jeszcze danych z położonego koło Caracas stanu La Guaira, który - jak podkreśliła - został najbardziej dotknięty kataklizmem. Rzecznik polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór przekazał, że nie otrzymano dotychczas żadnego sygnału, by podczas środowego trzęsienia ziemi ucierpiał którykolwiek z obywateli RP. Prezydent Karol Nawrocki złożył wyrazy najgłębszego współczucia i solidarności mieszkańcom Wenezueli. "Łączę się w modlitwie z rodzinami ofiar tej niewyobrażalnej tragedii" - napisał prezydent.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Wenezuela: Dwa trzęsienia ziemi nawiedziły kraj, najbardziej poszkodowana stolica Caracas

Według danych amerykańskiej służby geologicznej USGS pierwsze trzęsienie miało magnitudę 7,2, a kolejne - 7,5. Wstrząsy następowały w odstępie minuty. Było to największe trzęsienie ziemi w Wenezueli od ponad wieku. 

Prawdopodobna jest wysoka liczba ofiar i duże zniszczenia - napisano w komunikacie agencji. Zaznaczono, że skutki katastrofy są najprawdopodobniej jeszcze większe. Według USGS mogły zginąć dziesiątki tysięcy, a nawet ponad 100 tys. osób. 

Pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez poinformowała, że co najmniej 164 osoby zginęły. Dodała, że bilans ofiar prawdopodobnie wzrośnie

Skąd dane o liczbie ofiar?

Szacuje się, że prawdopodobna liczba ofiar śmiertelnych mieści się w przedziale od 10 tys. do 100 tys. Nie jest to dokładna liczba osób, które mogły zginąć - może być ona wyższa lub niższa.

Amerykańska służba geologiczna USGS publikuje wyższą liczbę ofiar, aby pomóc służbom ratunkowym, agencjom rządowym i mediom zrozumieć, jak poważna jest skala katastrofy i jak skutecznie rozmieścić zasoby.

Aby obliczyć tę liczbę, organizacja korzysta z systemu PAGER. Bierze pod uwagę wiele czynników, w tym siłę trzęsienia ziemi, głębokość, na jakiej nastąpiło trzęsienie, intensywność wstrząsów oraz liczbę ludności w danym obszarze, która mogła zostać narażona. Następnie, na podstawie danych z poprzednich trzęsień ziemi o podobnej charakterystyce, otrzymuje wynik.

Na potencjalne obrażenia i zgony wpływa jednak wiele innych czynników, w tym jakość budynków i pora dnia. Jeżeli podczas trzęsienia ziemi ludzie śpią, zwiększa się prawdopodobieństwo, że ewakuacja nie będzie możliwa.

Liczba potencjalnych zgonów jest aktualizowana w miarę napływania nowych informacji. Trzęsieniu ziemi w Wenezueli nadano czerwony alert - takich przypadków jest zazwyczaj tylko 1-2 w roku.

Na nagraniach publikowanych w sieciach społecznościowych widać zburzone bloki i rozległe zniszczenia nie tylko w Caracas, ale również w innych miastach. Jak powiedział jeden z doświadczonych inżynierów w wywiadzie dla CNN, jedną z przyczyn tak dużych zniszczeń jest to, że starsze budynki budowano według przestarzałych technologii, przez co są one bardziej podatne na zawalenie.

W wyniku trzęsienia ziemi całkowicie zawalił się hotel La Guaira w Wenezueli. 10-piętrowy budynek, położony na północ od stolicy Caracas, został zamieniony w gruz.

Dwa silne trzęsienia ziemi w Wenezueli. Caracas wśród najbardziej poszkodowanych

Zawaliły się budynki, domy, zajmujemy się tym. (...) Straż pożarna, policja, wszystko zostało uruchomione - powiedział w państwowej telewizji szef MSW Diosdado Cabello.

Minister zalecił mieszkańcom, aby wyszli z domów z powodu ryzyka kolejnych wstrząsów.

W chwili trzęsienia wielu Wenezuelczyków przebywało w domach, ponieważ w środę przypadało święto narodowe. Gdy się zaczęło, usłyszeliśmy krzyczących ludzi. Wszyscy zbiegali po schodach - mówiła cytowana przez Reutera publicystka Astrid Ramirez.

Agencja Reuters donosi, że trzęsienia ziemi nie wyrządziły poważnych szkód w krytycznej infrastrukturze naftowej, gdyż w większości miast, w których odnotowano poważne zniszczenia, nie ma kluczowych instalacji naftowych. Wenezuela dysponuje największymi na świecie złożami ropy naftowej i opiera swoje utrzymanie na eksporcie tego surowca. 

"Ryk dobiegający spod ziemi"

Mieszkająca w Caracas Amparo Diaz relacjonowała hiszpańskojęzycznej stacji CNN, że usłyszała "ryk dobiegający spod ziemi". Ściany się ruszały i czułam, jakbym była w wodzie. Kuchnia się zawaliła. Ściana w salonie jest bliska zawalenia, jeszcze jeden ruch i się przewróci - mówiła. Podobnie jak wielu innych mieszkańców stolicy Wenezueli Diaz postanowiła spędzić noc na ulicy w obawie, że jej dom runie.

Nigdy czegoś podobnego nie widziałem - stwierdził z kolei w rozmowie z CNN Manuel Guevara Baro, jeden z mieszkańców Caracas. Jak mówił, trzęsienia ziemi były znacznie silniejsze niż te z 1967 roku, które przeżył.

Przeżyłem trzęsienie ziemi w Caracas w 1967 roku, które również pochłonęło wiele ofiar, ale w niczym nie przypominało tego, którego doświadczamy dzisiaj. Ludzie płakali. Mieli załamania nerwowe. To było okropne, przerażające.

80-letnia emerytka Maria Romero powiedziała CNN, że policja pomogła jej wydostać się z mieszkania. To trzęsienie ziemi było straszne, nawet gorsze niż to z 1967 roku - dodała.

Według USGS trzęsienie ziemi z lipca 1967 roku uznawane było dotąd za najbardziej niszczycielskie w najnowszej historii Caracas. Zginęło około 240 osób, a kilkaset zostało rannych. Odnotowano rozległe zniszczenia, w tym zawalenie się kilku wysokich budynków mieszkalnych.

Wsparcie dla Wenezueli

Pomoc dla Wenezueli zapowiedziały Stany Zjednoczone, Chiny, Hiszpania i kilka państw Ameryki Łacińskiej. Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że jego kraj jest gotowy, chętny i ma możliwości, by pomóc Wenezueli po trzęsieniach ziemi, które - jak ocenił - pozostawiły po sobie "druzgocącą liczbę ofiar". 

Jego słowa potwierdził amerykański sekretarz stanu Marco Rubio, który oświadczył w czwartek rano czasu polskiego, że Stany Zjednoczone natychmiast wyślą ratowników i środki medyczne. We wpisie na platformie X przekazał, że "z polecenia prezydenta (Donalda) Trumpa Departament Stanu niezwłocznie wyśle do Wenezueli ekipy poszukiwawcze i ratownicze, środki medyczne i pomoc humanitarną".

Także Chiny wyraziły w czwartek współczucie Wenezueli i oświadczyły, że są "gotowe udzielić pomocy w miarę swoich możliwości w odpowiedni sposób, bazując na potrzebach Wenezueli" po trzęsieniach ziemi. Wenezuela od dziesięcioleci jest jednym z najbliższych partnerów Chin w Ameryce Łacińskiej, gdyż większość wenezuelskiej ropy naftowej trafia właśnie do Chin.

Prezydent Salwadoru Nayib Bukele poinformował, że jego kraj przygotował 50 ton zaopatrzenia, które wraz z 300-osobowym zespołem ratowniczym są "gotowe do wylotu do Caracas". Plan wysłania pomocy ogłosił prezydent Ekwadoru Daniel Noboa, a prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva podał, że szacuje, w jaki sposób jego kraj może wesprzeć Wenezuelę. Wyrazy współczucia i gotowość do przekazania pomocy zadeklarował również rząd Argentyny.

Prezydent Nawrocki złożył wyrazy współczucia mieszkańcom Wenezueli

Także prezydent Karol Nawrocki złożył wyrazy najgłębszego współczucia i solidarności mieszkańcom Wenezueli. "Składam wyrazy najgłębszego współczucia i solidarności mieszkańcom Wenezueli, którzy ucierpieli w wyniku trzęsieniu ziemi ostatniej nocy. Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o ofiarach śmiertelnych, wielu rannych i zniszczeniach. Łączę się w modlitwie z rodzinami ofiar tej niewyobrażalnej tragedii" - napisał na platformie X prezydent.

Rzecznik polskiego MSZ przekazał w czwartek, że "w Wenezueli obecność naszych obywateli to pojedyncze przypadki". "Nie mamy żadnego sygnału, aby którykolwiek (z obywateli) ucierpiał" - poinformował. Polscy dyplomaci, jak dodał, nie ucierpieli.

Powody trzęsienia ziemi w Wenezueli

Wenezuela leży w strefie aktywności sejsmicznej, gdzie stykają się dwie płyty tektoniczne: karaibska i południowoamerykańska. Według USGS drugie i silniejsze ze środowych trzęsień ziemi nastąpiło w wyniku "płytkiego przesunięcia po uskoku przesuwczym" w pobliżu granicy tych płyt.

Dzieje się tak, gdy uskoki, czyli pęknięcia między płytami, przemieszczają się w płaszczyźnie poziomej. Trzęsienie ziemi powstaje, gdy ruch ten następuje gwałtownie.

"Chociaż trzęsienia ziemi tej wielkości są zazwyczaj zaznaczane na mapach jako punkty, bardziej właściwe jest opisywanie ich jako przesunięcia w obrębie większego obszaru uskoku" - informuje USGS. Para trzęsień ziemi "prawdopodobnie wskazuje na złożony proces wzajemnego oddziaływania pęknięć" - twierdzi organizacja. Dodaje również, że nadal możliwe są wstrząsy wtórne, w tym "niektóre potencjalnie o silnym natężeniu".

Trzęsienie ziemi w Wenezueli ciosem dla gospodarki kraju

Do katastrofy nie mogło dojść w gorszym momencie dla Wenezueli. Niegdyś kwitnąca gospodarka tego latynoamerykańskiego kraju w ostatnich latach została sparaliżowana przez sankcje nałożone przez USA, hiperinflację, korupcję rządową i nieudolne zarządzanie sektorem naftowym, pomimo posiadania największych na świecie rezerw ropy naftowej. Doprowadziło to do spadku PKB kraju o około 80 proc. od 2013 roku.

W styczniu doszło do schwytania przez USA byłego prezydenta Nicolasa Maduro. Jego obowiązki pełni obecnie prezydentka Delcy Rodriguez.

Chociaż Stany Zjednoczone złagodziły sankcje wobec Wenezueli, a wydobycie ropy naftowej stopniowo wzrosło, inflacja utrzymuje się na wysokim poziomie, a zwykli obywatele wciąż borykają się z niskimi płacami. Przemysł naftowy w Wenezueli potrzebuje miliardów dolarów inwestycji, aby zbliżyć się do świetlanych czasów końca lat 90., kiedy wydobycie osiągnęło szczyt.

Wstępne modele opracowane przez US Geological Survey szacują, że straty ekonomiczne Wenezueli wyniosą najprawdopodobniej od 10 do 100 mld dolarów.

Jak podaje CNN, w obliczu kryzysu gospodarczego rząd nie ma pomysłu, za co odbudować zawalone budynki, jak naprawić system opieki zdrowotnej, który wkrótce może zostać przeciążony.