Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump poinformował, że pozostaje w kontakcie z władzami Iranu i ocenia, iż Teheran jest gotów do zawarcia porozumienia. Jednocześnie amerykańska administracja wprowadziła nowe sankcje wobec przedstawicieli irańskiego reżimu, a w tle trwają spekulacje dotyczące możliwych działań militarnych. Tymczasem w Moskwie pojawił się sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, by spotkać się z Władimirem Putinem. Wydaje się, że najbliższe dni lub nawet godziny mogą przesądzić o sytuacji na Bliskim Wschodzie.

  • Trump mówi, że Iran chce się porozumieć z USA. 
  • Waszyngton nadal utrzymuje presję na Iran, nakładając sankcje na irańskich urzędników i rozważając różne scenariusze militarne. 
  • W tle napięć Putin spotyka się z irańskim dygnitarzem, próbując chronić interesy Teheranu.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Podczas piątkowego spotkania z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym prezydent Donald Trump podkreślił, że Iran wykazuje chęć zawarcia porozumienia. Odmówił jednak ujawnienia, czy wyznaczył Teheranowi konkretną datę graniczną na osiągnięcie kompromisu w sprawie programu jądrowego. Mogę powiedzieć tyle: oni chcą zawrzeć układ - stwierdził Trump, dodając, że szczegóły dotyczące ewentualnych terminów zna jedynie Iran.

Prezydent USA potwierdził również, że pozostaje w bezpośrednim kontakcie z irańskim reżimem. Odniósł się także do obecności amerykańskiej floty okrętów w rejonie Iranu, porównując ją do sił, które wcześniej blokowały Wenezuelę. Zobaczymy, co z tego wyniknie. One muszą gdzieś pływać, więc równie dobrze mogą pływać nieopodal Iranu - powiedział Trump w swoim stylu.

USA nakładają kolejne sankcje

W piątek Departament Skarbu USA ogłosił nałożenie kolejnych sankcji na przedstawicieli irańskiego aparatu represji, w tym na ministra spraw wewnętrznych. To kolejny krok administracji Trumpa mający na celu wywarcie presji na Teheran w związku z łamaniem praw człowieka i kontynuacją programu nuklearnego.

Szef irańskiego MSZ Abbas Aragczi zadeklarował podczas wizyty w Turcji, że Iran jest gotów do wznowienia rozmów z USA, pod warunkiem, że będą one "uczciwe" i nie obejmą kwestii dotyczących zdolności obronnych kraju. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zaoferował mediacje w negocjacjach między Teheranem a Waszyngtonem.

Według doniesień "Wall Street Journal", Biały Dom i Pentagon opracowały różne scenariusze ewentualnych działań militarnych wobec Iranu. Wśród nich znalazł się plan szeroko zakrojonych bombardowań obiektów irańskiego reżimu, w tym Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, a także opcje ataków o mniejszym zasięgu lub cyberataków na irańskie banki.

Trump podkreślił, że Iran musi spełnić dwa kluczowe postulaty, by uniknąć amerykańskich uderzeń: zrezygnować z programu rozwoju broni jądrowej oraz zaprzestać represji wobec demonstrantów. Na razie nie wiadomo, czy Teheran zdecyduje się na ustępstwa, jednak napięcie w regionie pozostaje wysokie.

Putin przyjmuje irańskiego dygnitarza

W momencie krytycznego napięcia na Bliskim Wschodzie, prezydent Rosji Władimir Putin przyjął w piątek na Kremlu sekretarza Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Alego Laridżaniego. O spotkaniu poinformował rzecznik prezydenta Dmitrij Pieskow.

Rosji będzie zależało na uchronieniu reżimu irańskiego przed gniewem Stanów Zjednoczonych. Z drugiej strony możliwości Moskwa ma ograniczone, co pokazała już wojna dwunastodniowa między Izraelem i Iranem, w którą włączyły się siły amerykańskie, dewastując bombardowaniami obiekty nuklearne Teheranu.

Jeśli Iran przystąpi do konfliktu zbrojnego z Ameryką, oznaczać to będzie kolejne fiasko Rosji, której strefa wpływów skurczyła się wcześniej o Wenezuelę.