Lawiny zebrały w piątek śmiertelne żniwo w austriackim Tyrolu. W różnych rejonach regionu doszło do licznych wypadków, w których zginęły co najmniej trzy osoby, a wiele zostało rannych.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
W piątek w Tyrolu, kraju związkowym na zachodzie Austrii, zeszło wiele lawin, które spowodowały śmierć co najmniej trzech osób. Tragiczny bilans przytacza dziennik "Kronen Zeitung".
Najtragiczniejsza w skutkach okazała się lawina, która zeszła w ośrodku narciarskim St. Anton am Arlberg - zginęły tam dwie osoby, a trzy zostały ranne, przy czym jedną z nich reanimowano.
W miejscowości Nauders zwały śniegu porwały dwóch Niemców - 16-latek został poważnie ranny, a jego 42-letni ojciec zginął na miejscu.
W miejscowości Fulpmes lawina porwała młodego Australijczyka, który na szczęście pozostał na powierzchni śniegu i został uratowany przez ojca oraz ratowników. Chłopca przetransportowano do szpitala śmigłowcem.
We wsi Fiss lawina zeszła w rejonie poza wyznaczonymi trasami, jednak - wbrew początkowym doniesieniom - nikt nie został zasypany. W Zillertal ratownicy wydobyli spod śniegu jednego narciarza, który był przytomny.
W Alpbach lawina porwała trzech miłośników sportów zimowych, z których jeden wymagał reanimacji i w ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala.
Ogromne szczęście miało natomiast 15 narciarzy, którzy szusowali w Kappl - choć zostali porwani przez lawinę, to zostali wydobyci spod śniegu przez świadków, jeszcze przed przybyciem ratowników. W tym przypadku dwie osoby trafiły do szpitala.
Z powodu intensywnych opadów śniegu, w Tyrolu obowiązuje wysoki stopień zagrożenia lawinowego. Podczas gry poniżej granicy lasu w prawie całym regionie obowiązuje 2. stopień (w pięciostopniowej skali), powyżej niej zagrożenie znacząco wzrasta. Na wielu obszarach obowiązuje lawinowa czwórka.
Służby ratunkowe apelują do wszystkich miłośników sportów zimowych o rozwagę i śledzenie aktualnych komunikatów lawinowych.


