Tysiące pasażerów w Szwecji musiało w poniedziałek zmienić swoje plany podróży po tym, jak państwowy przewoźnik kolejowy SJ niespodziewanie wstrzymał kursy szybkich pociągów na kluczowych trasach. Decyzja zapadła po wykryciu poważnej usterki - w jednym ze składów X2000 odpadł fragment koła, co według ekspertów mogło doprowadzić nawet do wykolejenia pociągu.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
SJ, czyli szwedzkie koleje państwowe, odwołały w poniedziałek 37 kursów szybkich pociągów między Sztokholmem a Goeteborgiem i Malmoe.
Powodem było wykrycie dzień wcześniej usterki w pociągu X2000 relacji Sztokholm-Goeteborg. Skład zatrzymano po usłyszeniu nietypowego dźwięku - jego źródłem, jak się później okazało, było odpadnięcie kawałka koła.
"Podjęliśmy decyzję o tymczasowym wycofaniu innych pojazdów X2000 w celu przeprowadzenia kontroli" - czytamy w oświadczeniu SJ.
Przyczyna usterki na razie nie jest znana. Eksperci cytowany przez publicznego nadawcę SVT twierdzą, że pęknięcie koła mogło doprowadzić do wykolejenia. Wyjaśnienie sprawy może potrwać kilka tygodni.
W poniedziałek po południu szwedzkie koleje państwowe poinformowały o stopniowym przywracaniu kursów.


