Aleksandr Szestun, więzień polityczny, były naczelnik rejonu sierpuchowskiego, skazany na 17 lat pobytu kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, prowadzi tzw. suchą głodówkę. Domaga się przywrócenia możliwości odwiedzin swoich dzieci oraz dostępu do opieki medycznej. Szestun jest jednym z 11 uwięzionych dysydentów, którzy w ub. r. apelowali do światowych przywódców ws. uwolnienia rosyjskich więźniów politycznych i ukraińskich cywilów przetrzymywanych przez Rosję.

  • Aleksander Szestun prowadzi suchą głodówkę, domagając się prawa do odwiedzin dzieci i opieki medycznej.
  • Szestun choruje na cukrzycę i twierdzi, że był brutalnie traktowany przez strażników.
  • Jako naczelnik rejonu sierpuchowskiego sprzeciwiał się decyzjom władz, co doprowadziło do jego aresztowania i surowego wyroku za rzekome przestępstwa.
  • Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl.

61-letni Aleksander Szestun jest uważany za więźnia politycznego przez rosyjską organizację praw człowieka Memoriał (sam Memoriał został uznany w czwartek za ruch ekstremistyczny przez rosyjski Sąd Najwyższy). Odsiaduje 17-letni wyrok w kolonii karnej w obwodzie twerskim, na północny zachód od Moskwy.

Szestun był jednym z 11 uwięzionych dysydentów, którzy w zeszłym roku zaapelowali do światowych przywódców w sprawie uwolnienia rosyjskich więźniów politycznych i ukraińskich cywilów przetrzymywanych przez Rosję w ramach ewentualnego porozumienia pokojowego między Moskwą a Kijowem.

Szestun przestał jeść, nie pije wody

Szestun choruje na cukrzycę. W liście, do którego dotarła agencja Reuter, napisał, że 30 marca przestał jeść, a od 7 kwietnia odmawia picia wody.

61-latek domaga się przywrócenia możliwości odwiedzin swoich dzieci w kolonii karnej, a także dostępu do opieki medycznej po ostatnim incydencie. Szestun opisał, że strażnicy więzienni przyciskali jego głowę stopami do podłogi przez około 15 minut i wybili mu trzy zęby.

Agencja Reutera zaznacza, że nie udało się niezależnie zweryfikować tego incydentu.

Jak Szestun trafił do kolonii karnej

Aleksandr Szestun to były naczelnik podmoskiewskiego rejonu sierpuchowskiego. Kierował nim przez 15 lat, był członkiem partii Jedna Rosja - zaplecza politycznego Władimira Putina. 

Urzędnik podpadł władzom, sprzeciwiając się rezygnacji z wyborów szefów rejonów w obwodzie moskiewskim i budowie składowiska odpadów. Wdał się w spór z wpływowym przywódcą obwodu moskiewskiego. Jego sprawa zyskała szeroki rozgłos, kiedy upublicznił film na YouTube, pokazujący nagranie spotkania z mężczyzną, którego zidentyfikował jako generała FSB. Mężczyzna ten ostrzegał go, że zostanie "zmiażdżony" i trafi do więzienia, jeśli odmówi rezygnacji z wyborów.

Szestun został aresztowany w czerwcu 2018 roku, a w grudniu 2020 roku sąd skazał go na 15 lat więzienia o zaostrzonym rygorze - pod zarzutem oszustwa na dużą skalę, prania pieniędzy, nielegalnej działalności gospodarczej i przekupstwa. Nie przyznał się do winy.

Został później oskarżony o znieważenie i groźby wobec sędziego oraz pracowników Prokuratury Generalnej. Jego wyrok został wydłużony.

Aleksander Szestun kilkukrotnie prowadził protesty głodowe, a podczas jednego z nich w 2019 roku doznał śmierci klinicznej - pisał kilka miesięcy temu serwis CentrumEuropy.pl.

W 2021 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że jego przedłużony areszt jest bezprawny. W tym samym roku Memoriał uznał go za więźnia politycznego.

"Nowaja Gazieta" kilka miesięcy temu opublikowała fragmenty listu Szestuna, w którym opisał on, jak w listopadzie ub.r. komornicy eksmitowali jego 89-letnią matkę i jej 90-letniego męża z ich jedynego domu, zostawiając ich bez dachu nad głową.