Jeden napastnik zginął, a dwóch zostało rannych w strzelaninie, jaka wywiązała się we wtorek w pobliżu konsulatu Izraela w Stambule - przekazał gubernator Stambułu Davut Gul, cytowany przez portal Times of Israel. Media informowały wcześniej o trzech ofiarach śmiertelnych.

Jak przekazał gubernator, sprawcy byli uzbrojeni w karabiny i pistolety. Dodał, że w strzelaninie rannych zostało dwóch policjantów.

Na nagraniu opublikowanym przez agencję Reutera widać policjanta, który wyciąga broń i kryje się, gdy słychać strzały. Jedna pokazana osoba była cała we krwi.

Turecki minister spraw wewnętrznych Mustafa Ciftci powiedział, że napastnicy byli powiązani z organizacją "wykorzystującą religię (do swoich celów - red.)". Według lokalnych mediów może chodzić o diżihadystyczną organizację Państwo Islamskie.

Minister sprawiedliwości Turcji Akin Gurlek poinformował, że w sprawie strzelaniny zostanie wszczęte śledztwo. Dodał, że wyznaczono już trzech prokuratorów, którzy zajmą się tą sprawą.

Szef izraelskiego resortu dyplomacji Gideon Saar przekazał, że w konsulacie w czasie strzelaniny nie przebywał personel dyplomatyczny. Władze prowincji Stambuł podały, że izraelskich dyplomatów nie było w placówce od dwóch i pół roku.

Od wybuchu w 2023 r. wojny między palestyńską organizacją terrorystyczną Hamas a Izraelem w okolicy izraelskiego konsulatu na stałe rozmieszczone są siły policji. Nagrania telewizyjne pokazują uzbrojonych policjantów patrolujących okolicę po strzelaninie.