Trzydniowe ulewy, burze i sztormy wywołane przez cyklon Harry spowodowały miliardowe straty we Włoszech: na Sycylii, Sardynii i w Kalabrii. Największe zniszczenia odnotowano na wybrzeżu, gdzie wysokie fale zalały miasta, niszcząc budynki, drogi i promenady.
- Trzydniowe ulewy, burze i sztormy spowodowały miliardowe straty na Sycylii, Sardynii i w Kalabrii.
- Największe zniszczenia odnotowano na wybrzeżach, gdzie fale sięgały nawet 16 metrów wysokości.
- Cyklon Harry zdewastował m.in. 100-kilometrowy odcinek wybrzeża Sycylii.
- Woda i piasek zalały domy mieszkalne, drogi, promenady oraz lokale gastronomiczne.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Dziennik "Corriere della Sera" podkreślił, że na południu Włoch tzw. cyklon Harry spowodował straty na razie trudne do oszacowania, ale na pewno wynoszące miliardy euro. Ogromne zniszczenia, dodała gazeta, spowodowały fale o wysokości nawet 16 metrów.
Takiej sytuacji jeszcze nie było - podkreślił dziennik, zaznaczając, że domy mieszkalne na wybrzeżu są pełne wody i piasku.
Jak zauważyła gazeta, Harry stracił swoją siłę, ale pozostawił po sobie olbrzymie zniszczenia.
Tylko na Sycylii, wynika ze wstępnych obserwacji, zdewastowany jest 100-kilometrowy odcinek wybrzeża.
Apokaliptyczne sceny zarejestrowano między innymi w miasteczku Santa Teresa di Riva - relacjonuje gazeta.


