Federalna Służba Bezpieczeństwa i śledczy prowadzą przeszukania w Służbie Specjalnych Obiektów Głównego Wydziału Programów Specjalnych Prezydenta. Chodzi o jednostkę mającą siedzibę niedaleko od rosyjskiej stolicy. ​Pod niewiele mówiącą nazwą ukryto specjalny wydział pełniący pieczę nad tajnymi bunkrami, tunelami i punktami dowodzenia. To miejsca, z których na wypadek wojny, także jądrowej, rosyjskie władze mają prowadzić działania wojenne i zarządzać krajem.

Jak twierdzi FSB, doszło tam do korupcji. 35-hektarowy teren należący do tej jednostki sprzedano nielegalnie blisko dziesięć lat temu. Wybudowano tam luksusowe osiedle. Teraz służby szukają tych, którzy zarobili na tym miliony dolarów.

W skandal zamieszani są prywatni przedsiębiorcy, lokalni urzędnicy, którzy wydawali zezwolenia na budowę oraz ludzie pełniący służbę w tajnej jednostce podległej rosyjskiemu prezydentowi.

Główny Wydział Programów Specjalnych Prezydenta powstał na bazie struktury odziedziczonej po Związku Radzieckim. Wydział utworzono w 1994 roku. W czasach ZSRR głównymi zadaniami wydziału była budowa nowych, modernizacja i remont punktów dowodzenia i zarządzania oraz utrzymywanie ich w stanie pełnej gotowości. Obecnie jest to część administracji prezydenta Władimira Putina.