W niedzielę wieczorem pałac królewski wydał komunikat, w którym poinformowano, że stan zdrowia króla, znanego jako Rama IX, "nie jest stabilny" po hemodializie, którą przeszedł w szpitalu. Tajlandzkie media podkreślają, że takie komunikaty ze strony otoczenia króla należą do rzadkości, a oświadczenia są wydawane zazwyczaj, gdy stan monarchy już się poprawia.
Zmartwieni mieszkańcy Tajlandii zorganizowali za pomocą mediów społecznościowych akcję, do której dołączyło ponad 2,5 miliona osób. Polega na noszeniu różowych ubrań. Kolor ten po raz pierwszy stał się tak popularny kilka lat temu, gdy królewscy astrologowie orzekli, że będzie on korzystnie wpływał na stan zdrowia monarchy.
Wielu ludzi jest przekonanych o tym, że ubrania w jaskrawych kolorach mogą przynieść szczęście. Sam król był widywany publicznie w różowych strojach.
46-letni urzędnik z Bangkoku Chay Chinapairot wyjaśnił dziennikarzom, że "jest tak zaniepokojony, że mógłby codziennie ubierać się na różowo".
Rama IX, który 5 grudnia będzie obchodził 89. urodziny, jest najdłużej panującym monarchą świata. Ze względu na słabe zdrowie od wielu miesięcy nie pokazuje się publicznie, ostatni raz widziano go w styczniu. Większość roku spędził w szpitalu w Bangkoku.
Bhumibol Adulyadej jest na tronie od 1946 roku i ewentualne zastąpienie go przez księcia Mahę Vajiralongkorna budzi wielkie obawy, gdyż cieszy się on dużo mniejszym uwielbieniem narodu niż ojciec.
W skonfliktowanym społeczeństwie Tajlandii tylko Rama IX ma szansę jednoczyć wszystkich mieszkańców. Panował przez całe życie znakomitej większości z nich, co sprawia, że kwestia sukcesji jest bardzo drażliwa.
(łł)