Bruk-Bet Termalica Nieciecza przegrała na wyjeździe z GKS-em Katowice 1:5 w meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Tak dotkliwa porażka oznacza, że zespół z Małopolski opuszcza najwyższą klasę rozgrywkową i w przyszłym sezonie zagra w 1. lidze.
- Najważniejsze informacje ze świata sportu znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Zamykający tabelę goście przyjechali do Katowic z "nożem na gardle". Zupełnie inne nastroje panowały w śląskiej ekipie, walczącej o miejsca w czołówce.
Zespół z Niecieczy, z oczywistych powodów, od początku grał ofensywnie. Rywale czekali na możliwość kontry i już w 2. minucie Ilia Szkurin był blisko pokonania Adriana Chovana. Bramkarz GKS obronił z kolei uderzenie Igora Strzałka z linii pola karnego. Po chwili, po centrze Damiana Hilbrychta i zamieszaniu przed bramką Katowiczan, piłka "zatańczyła" na poprzeczce.
Później groźnie zrobiło się po drugiej stronie boiska. Najpierw Arkadiusz Jędrych trafił w poprzeczkę, a po chwili było 1:0. Z autu piłkę daleko wyrzucił Mateusz Kowalczyk, a pechowo interweniujący obrońca rywali Arkadiusz Kasperkiewicz wpakował ją do własnej bramki.
Po centrze Bartosza Nowaka z rzutu rożnego formalności z bliska dopełnił Szkurin i gospodarze podwyższyli prowadzenie. Napastnik GKS wyprowadził w 31. minucie "podręcznikowy" kontratak, wyłożył piłkę nadbiegającemu Emanowi Markovicowi, który nie miał problemy ze sfinalizowaniem akcji.
Odrobinę radości niewielkiej grupie kibiców gości dał przed przerwą Kamil Zapolnik. Płaskim strzałem z obrotu w długi róg zaskoczył Dawida Kudłę.
W drugiej części przyjezdni walczyli o zmianę niekorzystnego wyniku, jednak skuteczniejsi byli zawodnicy trenera Rafała Góraka. Najpierw Kowalczyk wykorzystał prostopadłe podanie Markovica, później ten drugi uciekł prawą stroną boiska rywalom, minął bramkarza i strzelił do pustej bramki.


