Rosja oskarżyła Gruzję o biologiczny terroryzm. W czerwcu w Gruzji doszło do epidemii afrykańskiego pomoru świń. Moskwa twierdzi, że Gruzini wrzucali padłe zwierzęta do uchodzącej do Morza Czarnego rzeki Kodori, stwarzając zagrożenie dla całego regionu.

Zarzuty to odpowiedź Rosjan na oskarżenia Tbilisi, że rosyjskie myśliwce wtargnęły w poniedziałek w przestrzeń powietrzną Gruzji i wystrzeliły rakietę na jej terytorium. Pocisk spadł na pole około 60 kilometrów od stolicy kraju – na szczęście nie eksplodował.

Gruzińskie władze wezwały ambasadora Rosji w Gruzji. Chcą mu wręczyć notę protestacyjną w związku z pociskiem rakietowym, który - jak twierdzi Tbilisi – spadł na jedną z wiosek. Moskwa zaprzecza gruzińskim oskarżeniom. czytaj więcej

Miejsce, gdzie spadł pocisk, leży w pobliżu samozwańczej republiki Osetii Południowej. Ten autonomiczny obwód Gruzji oddzielił się od niej w 1991 roku, dążąc do połączenia ze znajdującą się po rosyjskiej stronie granicy Osetią Północną. Status Osetii Płd. pozostaje nieuregulowany. Od 1992 roku przebywają w niej siły pokojowe WNP.