Po kilku dniach intensywnych poszukiwań pies Boro, zaginiony po tragicznej katastrofie kolejowej w Adamuz w Hiszpanii, został odnaleziony i bezpiecznie wrócił do swojej właścicielki. W akcję zaangażowały się tysiące osób oraz służby ratunkowe.
- Pies Boro zaginął po katastrofie kolejowej w Adamuz, w której zginęło 45 osób, a ponad 100 zostało rannych.
- Właścicielka psa, Ana Garcia, zaapelowała o pomoc w poszukiwaniach, co spotkało się z ogromnym odzewem internautów i służb.
- W akcję poszukiwawczą zaangażowały się tysiące osób, funkcjonariusze żandarmerii oraz organizacja PACMA.
- Boro szczęśliwie wrócił do właścicielki w czwartek, kilka dni po tragicznym wypadku.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Do tragicznego wypadku doszło w niedzielę, kiedy dwa pociągi dużych prędkości zderzyły się w miejscowości Adamuz w Andaluzji. W katastrofie zginęło 45 osób, a ponad 100 zostało rannych. Wśród podróżnych była 26-letnia Ana Garcia, jej ciężarna siostra oraz pies Boro, który po wypadku zaginął.
Zaginięcie psa poruszyło mieszkańców Hiszpanii i internautów. Apel Any Garcii o pomoc w odnalezieniu czworonoga został szeroko udostępniony w mediach społecznościowych.
W akcję poszukiwawczą włączyli się także funkcjonariusze żandarmerii oraz członkowie organizacji PACMA, zajmującej się ochroną zwierząt.
Boro został zauważony przez służby już w środę, jednak przestraszone zwierzę uciekło, a trudne warunki pogodowe uniemożliwiły dalsze poszukiwania. Ostatecznie w czwartek udało się odnaleźć psa i przekazać go właścicielce. Ana Garcia, mimo odniesionych w wypadku obrażeń, nie kryła wzruszenia z powrotu ukochanego pupila.


