Sąd rejonowy w Oslo zakończył proces Mariusa Borga Hoeiby’ego, syna norweskiej księżnej Mette-Marit. Prokuratura domaga się dla 29-latka kary siedmiu lat i siedmiu miesięcy więzienia za liczne przestępstwa, w tym gwałty, przemoc fizyczną i przestępstwa narkotykowe. Wyrok ma zapaść w ciągu kilku tygodni.
- Prokuratura żąda kary 7 lat i 7 miesięcy więzienia dla Mariusa Borga Hoeiby’ego, syna księżnej Mette-Marit.
- Oskarżony usłyszał 39 zarzutów, w tym dotyczących gwałtów, przemocy fizycznej i przestępstw narkotykowych.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Proces Mariusa Borga Hoeiby’ego, syna księżnej Mette-Marit, od początku budził ogromne zainteresowanie w Norwegii. 29-latek został oskarżony o popełnienie aż 39 przestępstw, wśród których znalazły się wielokrotne gwałty, przemoc fizyczna wobec kobiet, a także udział w handlu narkotykami. Według prokuratury część czynów dotyczyła wykorzystywania kobiet będących pod wpływem środków odurzających. Do tego doszły także zarzuty o wielokrotne łamanie sądowych zakazów zbliżania się do ofiar.
Podczas procesu kluczowe znaczenie miały zeznania pokrzywdzonych kobiet, składane za zamkniętymi drzwiami. Szczególne zainteresowanie wzbudził fakt, że jedną z ofiar miała być znana norweska prezenterka telewizyjna i influencerka. W charakterze świadków występowały również osoby ze świata mediów i życia publicznego, co dodatkowo przyciągnęło uwagę mediów i społeczeństwa.
Marius Borg Hoeiby podczas procesu wielokrotnie odnosił się do swojego zachowania. W emocjonalnych wystąpieniach opisywał siebie jako "potwora" i "głównego wroga publicznego". Tłumaczył swoje agresywne czyny uzależnieniem od narkotyków oraz presją, jaką odczuwał ze strony opinii publicznej. Jednocześnie odrzucił większość zarzutów przedstawionych przez prokuraturę.
Proces syna księżnej stał się impulsem do szerokiej debaty społecznej w Norwegii. Komentatorzy podkreślają, że przebieg sprawy obnażył utrwalone schematy obwiniania ofiar przemocy seksualnej. Pokrzywdzone kobiety były konfrontowane z pytaniami o swoje zachowanie, brak oporu czy motywacje, co - jak wskazują eksperci - może prowadzić do wtórnej traumatyzacji.
Wyrok w sprawie Mariusa Borga Hoeiby’ego ma zapaść w ciągu kilku tygodni. Do tego czasu syn księżnej koronnej pozostanie w areszcie, w którym przebywa od początku lutego. Niezależnie od decyzji sądu, sprawa już teraz pozostaje jednym z najgłośniejszych procesów ostatnich lat w Norwegii i może mieć długofalowe konsekwencje dla wizerunku norweskiej monarchii.


