Kilka osób uznaje się za zaginione po gwałtownym osunięciu się ziemi na popularnym kempingu turystycznym w Mount Maunganui, jednej z największych atrakcji turystycznych Nowej Zelandii. Ziemia osunęła się też w pobliskiej miejscowości Papamoa, gdzie zginęły dwie osoby. Służby ratunkowe prowadzą intensywne działania.
- Osunięcie ziemi na kempingu w Mount Maunganui - kilka osób zaginionych.
- Kolejne osuwisko w pobliskiej Papamoa - dwie osoby nie żyją.
- Ulewne deszcze i silne wiatry spowodowały powodzie i przerwy w dostawie prądu w regionie.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Do zdarzenia doszło na kempingu w Mount Maunganui, gdzie w wyniku osunięcia się ziemi zaginęło kilka osób - podaje BBC. Ratownicy nie odnaleźli dotąd żadnych śladów życia. Minister zarządzania kryzysowego Mark Mitchell potwierdził, że wśród zaginionych znajduje się co najmniej jedna młoda dziewczyna. Akcja ratunkowa trwa, a służby nie tracą nadziei na odnalezienie ocalałych.
Niedaleko, w miejscowości Papamoa, doszło do kolejnego osunięcia ziemi. W wyniku tego zdarzenia dwie osoba zgnięły, a jedna została poważnie ranna. Sytuacja w regionie jest bardzo trudna.
W ostatnich dniach północną część Nowej Zelandii nawiedziły ulewne deszcze i silne wiatry. W regionie Zatoki Obfitości, gdzie doszło do osuwisk, wystąpiły rozległe powodzie oraz przerwy w dostawie prądu. Trudne warunki pogodowe znacznie utrudniają akcje ratunkowe i zwiększają ryzyko kolejnych osuwisk.
Jak podaje The New Zealand Herald, świadkowie będący w pobliżu kempingu w Mount Maunganui wskazywali na silne wstrząsy, które miały miejsce tuż przed osunięciem się ziemi.


