Szpital na Florydzie wniósł pozew przeciwko pacjentce, która - mimo wypisu - od pięciu miesięcy nie chce opuścić szpitalnej sali. Sprawa trafiła do sądu, a placówka alarmuje, że blokowanie łóżka utrudnia leczenie innych chorych.

  • Szpital na Florydzie pozwał pacjentkę, która - mimo wypisu - od pięciu miesięcy nie opuszcza sali.
  • Placówka twierdzi, że kobieta blokuje łóżko potrzebującym pacjentom.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Szpital Tallahassee Memorial Healthcare na Florydzie na początku marca zdecydował się na nietypowy krok - pozwał własną pacjentkę. Kobieta, która została formalnie wypisana w październiku ubiegłego roku, do dziś zajmuje szpitalną salę nr 373 - informuje agencja Associated Press.

Placówka domaga się wydania sądowego nakazu opuszczenia pokoju oraz upoważnienia szeryfa do interwencji, jeśli będzie to konieczne. W pozwie szpital podkreśla, że obecność pacjentki uniemożliwia przyjęcie innych osób wymagających pilnej opieki.

Próby polubownego rozwiązania sprawy

W pozwie wskazano, że kobieta została przyjęta do szpitala na leczenie, a formalne postanowienie o wypisie wydano 6 października, po tym, jak stwierdzono, że nie potrzebuje już doraźnej opieki. Dyrekcja placówki już kilkukrotnie rozmawiała z rodziną kobiety, oferowała transport, ale nie przyniosło to skutku.

Rzeczniczka szpitala Macy Layton odmówiła komentarza, powołując się na trwające postępowanie sądowe. Pacjentka reprezentuje się sama i nie udało się z nią skontaktować - podane w bazach numery telefonów są nieaktywne, a na połączenia do szpitalnej sali nikt nie odpowiada.

Zgodnie z amerykańskim prawem, szpitale przyjmujące środki z Medicare - programu ubezpieczeń społecznych, administrowanego przez rząd Stanów Zjednoczonych - muszą udzielić pomocy każdemu pacjentowi w stanie nagłym, niezależnie od jego ubezpieczenia czy możliwości zapłaty. Po ustabilizowaniu stanu zdrowia i przygotowaniu planu dalszej opieki, pacjent może zostać wypisany do domu.