Ograniczenie władzy premiera do maksymalnie ośmiu lat - taki projekt zmian w konstytucji złożyli węgierscy posłowie partii TISZA. Jeśli propozycja wejdzie w życie, żaden polityk nie będzie mógł rządzić krajem dłużej niż przez dwie kadencje, nawet jeśli nie byłyby one następujące po sobie.
- Partia TISZA złożyła projekt zmian w konstytucji Węgier, który ogranicza kadencję premiera do ośmiu lat.
- Uniemożliwiłoby to powrót do władzy Viktorowi Orbanowi.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
W uzasadnieniu projektu posłowie TISZA podkreślili, że "przywrócenie praworządności wymaga ograniczenia kadencji premiera". Zgodnie z propozycją, nikt, kto był już premierem przez łącznie osiem lat - nawet jeśli kadencje nie następowały bezpośrednio po sobie - nie będzie mógł ponownie objąć tego stanowiska.
Ośmioletni limit dotyczy całego okresu od 2 maja 1990 r.
Wprowadzenie takiej zmiany oznaczałoby, że były premier Viktor Orban, który sprawował władzę przez 16 lat bez przerwy do maja tego roku, nie mógłby już ubiegać się o stanowisko szefa rządu. Orban był premierem Węgier w latach 1998-2002 oraz od 2010 roku aż do zaprzysiężenia rządu TISZA w maju br.
Premier Peter Magyar już podczas kampanii wyborczej zapowiadał, że zamierza wprowadzić ograniczenie czasowe dla urzędu premiera.
Naród węgierski doświadczył, do czego prowadzi sytuacja, gdy ktoś może być premierem przez 16 lub 20 lat z pełną władzą, a jednocześnie systematycznie i celowo demontuje rządy prawa, likwiduje system kontroli i równowagi, traktuje kraj jak zakładnika i lenno własnej rodziny - argumentował.
Aby poprawka weszła w życie, potrzebna jest większość dwóch trzecich głosów w parlamencie. Partia TISZA dysponuje obecnie 141 z 199 mandatów, co daje jej realną szansę na przeforsowanie zmian. Nowe przepisy miałyby wejść w życie dzień po ich ogłoszeniu.


