Ciała 34 osób z 40 ofiar pożaru w barze w kurorcie Crans-Montana w Szwajcarii znaleziono przy schodach, prowadzących z najniższego poziomu lokalu na parter - ujawniły w niedzielę włoskie media. Wyjście awaryjne z baru było zablokowane po to, by młodzież nie wchodziła do niego i nie wychodziła bez płacenia.

  • W szwajcarskim kurorcie Crans-Montana doszło do tragicznego pożaru w barze Le Constellation. Zginęło 40 osób, a większość ciał znaleziono przy schodach, które podczas remontu zostały znacznie zwężone.
  • Właściciel baru zainstalował na suficie łatwopalną piankę zamiast droższej ognioodpornej.
  • Wyjście awaryjne było zablokowane, by uniemożliwić młodzieży wychodzenie bez płacenia, co znacznie utrudniło ewakuację.
  • Władze lokalne miały powiązania z właścicielem baru, a ostatnia inspekcja przeciwpożarowa została przeprowadzona w 2020 r.
  • Właściciel baru został aresztowany.
  • Chcesz być na bieżąco? Najnowsze informacje ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Tragedii w szwajcarskim kurorcie, do której doszło w sylwestrową noc, poświęcony był specjalny niedzielny program we włoskiej telewizji RAI.

U stóp schodów rozegrał się największy dramat

Ponad 10 lat temu małżeństwo Francuzów Jacques i Jessica Moretti przejęło bar w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana. W lokalu przeprowadzono wówczas gruntowne prace renowacyjne. Schody zwężono - o połowę.

To właśnie tam, u stóp schodów, rozegrał się największy dramat. Ciała 34 osób - z 40 ofiar - znaleziono w tym miejscu.

Reporter włoskiej telewizji publicznej RAI ustalił, że właściciel baru Le Constellation w czasie prac remontowych zainstalował na suficie łatwopalną piankę. Ognioodporna kosztuje 10 razy więcej.

To właśnie pianka zapaliła się błyskawicznie od sztucznych ogni przyczepionych do butelek szampana w sylwestrową noc.

Wiadomo, dlaczego wyjście awaryjne było zablokowane

Podczas specjalnego niedzielnego programu w RAI, poświęconego tragedii w Crans-Montana, ujawniono ponadto, że wyjście awaryjne z baru było zablokowane po to, by młodzież nie wchodziła do niego i nie wychodziła bez płacenia.

Ambasador Włoch w Szwajcarii Gian Lorenzo Cornado oświadczył: Gdyby zachowano tam minimum środków bezpieczeństwa, ci młodzi ludzie by żyli.

Reporterzy włoskiej telewizji mówili o powiązaniach przedstawicieli lokalnych władz miasteczka z właścicielem baru. Jak zaznaczano w czasie dyskusji w studiu, osoby, których obowiązkiem było prowadzenie kontroli w lokalu, grały z jego właścicielem w golfa.

Burmistrz alpejskiego kurortu przyznał wcześniej, że inspekcji przeciwpożarowej nie przeprowadzono tam od 2020 roku.

Gościem programu była także znana włoska adwokatka Annamaria Bernardini De Pace. Wyraziła ona opinię, że należy zażądać od Konfederacji Szwajcarskiej 50 miliardów euro odszkodowania za śmierć 40 osób i obrażenia 116. Wśród rannych z wielu krajów są dwie Polki.

Właściciel baru aresztowany

Właściciel baru został w piątek aresztowany. Jego żonę umieszczono w areszcie domowym, ponieważ ma 10-miesięczne dziecko.

Media informują także o tym, że Moretti został przed laty skazany za sutenerstwo, a wobec małżeństwa toczyły się dwa śledztwa. Jedno z nich dotyczyło sprawy zakupu luksusowej limuzyny z pieniędzy przekazanych im w ramach pomocy z funduszu przeznaczonego dla firm, które poniosły straty w wyniku pandemii Covid-19.