Tragedia w Crans-Montana wstrząsnęła Szwajcarią i Europą. Pożar w barze Le Constellation podczas sylwestrowej nocy pochłonął życie 40 osób, a 116 zostało rannych. Agencja Reutera poinformowała, że jeden z właścicieli baru, Jacques Moretti, został zatrzymany przez policję. Funkcjonariusze argumentują aresztowanie wysokim ryzykiem ucieczki.
- W pożarze w barze Le Constellation w Crans-Montana zginęło 40 osób, a 116 zostało rannych.
- Właściciel baru, Jacques Moretti, został zatrzymany przez policję.
- Śledczy ujawnili szereg zaniedbań dotyczących bezpieczeństwa lokalu.
- Przyczyną pożaru były najprawdopodobniej zimne ognie w butelkach szampana, które zapaliły piankę izolacyjną na suficie.
- Większość ofiar to osoby młode.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Sylwestrowa noc w jednym z najpopularniejszych szwajcarskich kurortów narciarskich zamieniła się w koszmar. W barze Le Constellation, położonym w piwnicy budynku w centrum Crans-Montana, wybuchł pożar. W lokalu bawiło się ponad sto osób, w większości młodych ludzi, świętujących nadejście Nowego Roku.
Ogień rozprzestrzenił się błyskawicznie, odcinając drogę ucieczki wielu gościom. Wśród ofiar śmiertelnych aż osiem osób nie ukończyło 16 lat. Wielu rannych przebywa w szpitalach w Szwajcarii i innych krajach europejskich, a ich stan nadal jest poważny.
Według ustaleń prokuratury do pożaru doszło, gdy uczestnicy zabawy wznieśli zbyt blisko sufitu butelki szampana z przymocowanymi do nich zimnymi ogniami. Iskry zapaliły piankę izolacyjną, która bardzo szybko zajęła się ogniem. W efekcie powstał gęsty, toksyczny dym, który błyskawicznie wypełnił pomieszczenie.
Śledztwo ujawniło szokujące zaniedbania. Jak podaje BBC, bar nie był kontrolowany pod kątem bezpieczeństwa przeciwpożarowego przez ostatnie pięć lat, mimo że przepisy nakazują coroczne inspekcje tego typu lokali. Burmistrz Crans-Montana, Nicolas Feraud, przyznał, że nie potrafi wyjaśnić, dlaczego doszło do tak długiej przerwy w kontrolach. Zapowiedział także wprowadzenie zakazu używania zimnych ogni w lokalach na terenie miasta.
Jeden z właścicieli Le Constellation, obywatel Francji Jacques Moretti, został zatrzymany przez policję. Prokuratura zarzuca mu oraz jego żonie Jessice nieumyślne spowodowanie śmierci, nieumyślne spowodowanie uszczerbku na zdrowiu oraz nieumyślne wywołanie pożaru. Moretti został zatrzymany, bo policjanci uznali, że istnieje wysokie ryzyko ucieczki z kraju. Zgodnie ze szwajcarskim prawem, zatrzymany pozostanie w areszcie do czasu decyzji sądu, która musi zapaść w ciągu 48 godzin.
Małżeństwo wcześniej wyraziło głęboki żal i zadeklarowało pełną współpracę z organami ścigania. Jednak rodziny ofiar domagają się nie tylko ukarania winnych, ale także wyjaśnienia, dlaczego lokal przez lata funkcjonował bez wymaganych kontroli.


