Szwedzkie Siły Zbrojne przekazały nowe informacje w sprawie czwartkowego incydentu w porcie w Malmoe. To rosyjski dron, który wystartował z okrętu wywiadu elektronicznego, pojawił się w pobliżu lotniskowca o napędzie jądrowym Charles de Gaulle.
- Szwedzkie wojsko potwierdziło, że to rosyjski dron zbliżył się w czwartek do francuskiego lotniskowca zacumowanego w Malmoe.
- Armia nazwała ten incydent "poważnym".
- Jak sytuację skomentował szef francuskiego MSZ-u? Przeczytaj cały artykuł, aby się dowiedzieć.
- Po więcej informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Po zauważeniu drona szwedzkie wojsko interweniowało. Bezzałogowiec został zagłuszony - później obiekt zniknął. Niejasne jest, czy powrócił na statek, czy rozbił się w morzu.
Teraz Szwedzi bez cienia wątpliwości wskazują, że dron był rosyjski i wystartował z "rosyjskiego okrętu wywiadu elektronicznego Żigulewsk" znajdującym się na wodach cieśniny Sund.


