O odkrytym wśród bagien i lasów włodawskich (woj. lubelskie) średniowiecznym grodzisku piszą światowe serwisy poświęcone archeologii. "Jest ono niemal nietkniętym ręką ludzką reliktem wczesnośredniowiecznego założenia obronnego" - donoszą polscy badacze. W grodzisku znajdującym się nieopodal miejscowości Kaplonosy Kolonia odkryto łącznie 244 zabytki. Badania zdają się też potwierdzać relacje miejscowej ludności o ukrywających się w tym miejscu Żydach w czasie okupacji niemieckiej.
- W lasach pod Włodawą odkryto grodzisko z X-XIII wieku.
- Znaleziono tam 244 zabytki, w tym narzędzia, elementy broni i ozdób.
- Na miejscu odkryto także artefakty z czasów nowożytnych, które mogą potwierdzać opowieści o ukrywających się tam Żydach podczas II wojny światowej.
- Chcesz dowiedzieć się więcej o fascynujących odkryciach i tajemnicach tego miejsca? Sprawdź pełen artykuł!
Na "obiekt o cechach grodziska" po raz pierwszy natrafiono w 2016 roku. Znajduje się on w lasach włodawskich w obrębie rozległego kompleksu leśno-bagiennego. Grunty te formalnie przynależą do wsi Kaplonosy Kolonia (gm. Wyryki, pow. włodawski).
Wiosną 2024 r. została zorganizowana wyprawa rozpoznawcza z udziałem licznej grupy archeologów. Dla badaczy było to nie lada wyzwanie ze względu na gęstą roślinność, obecność wielu powalonych drzew, których nie można było usunąć, ale przede wszystkim z powodu skrajnie trudnego dojścia przez bagna (wniesienie ciężkiego sprzętu do odwiertów mechanicznych okazało się niemożliwe).
Obserwacje poczynione na miejscu okazały się na tyle interesujące, że Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków zlecił przeprowadzenie badań archeologicznych. Wykonano jej jesienią 2025 roku. I już wiadomo, że będą kontynuowane.
Wiadomo, że założenie grodowe w Kaplonosach Kolonii datowane jest na okres od X do XIII wieku. W sprawozdaniu badaczy dla LWKZ czytamy, że "grodzisko w Kaplonosach Kolonii stanowi absolutnie wyjątkowy obiekt na mapie archeologicznej województwa lubelskiego. Jest ono niemal nietkniętym ręką ludzką reliktem wczesnośredniowiecznego założenia obronnego, które prócz zachowanych śladów umocnień (wałów i fos), kryje również pozostałości zabudowy (zagłębione w ziemi) i użytkowania (obiekty i warstwy archeologiczne) oraz sporą liczbę zabytków ruchomych z epoki".
Podczas badań geofizycznych nie uchwycono wyraźnych śladów budowli naziemnych, lecz obiekty zagłębione w ziemi, zapewne paleniska i jamy. Nie natrafiono też na wyraźne ślady konstrukcji obwałowań, lecz "nieciągły, segmentowy układ anomalii pozwala domniemywać, że możemy mieć do czynienia z reliktami drewnianych skrzyń wypełnianych ziemią, kamieniami lub gliną".
Z kolei przerwa uchwycona w ciągu wałów od strony wschodniej może wskazywać na lokalizację bramy w tym miejscu.
W trakcie badań odkryto łącznie 244 zabytki. Były to przeważnie narzędzia oraz przedmioty codziennego użytku (aż 66 noży i ich fragmentów, krzesiwa kabłąkowe, krzemienne krzesaki, żelazna radlica, sierpy i gwoździe). Znaleziono również elementy broni drzewcowej (groty strzał, grot włóczni), ale także ozdoby i elementy stroju (m.in. srebrną zausznicę, sprzączki, zapinkę podkowiasta) i fragmenty wczesnośredniowiecznych naczyń ceramicznych.
W obrębie grodziska, a także w różnych miejscach "garbu", na którym jest ono posadowione, znajdują się granitowe kamienie narzutowe. Jak piszą badacze, niektóre z nich noszą ślady obróbki, niektóre są spękane termicznie. "Trudno na tym etapie badań wyciągać daleko idące wnioski na temat ich funkcji, ale wydaje się, że ich obecność i układ mogą być w jakimś zakresie intencjonalne. Niektóre z nich mogą pochodzić z palenisk, inne mogły stanowić materiał użyty do wznoszenia lub umacniania obwałowań grodu" - czytamy w raporcie.
Archeolodzy podkreślają, że podobne zabytki znajdowano na grodzisku w Horodyszczu, oddalonym o około 16 km, datowanym na XI-XII w. oraz na grodzisku w Strzeżewie w gm. Łuków.
Badacze znaleźli na grodzisku również tzw. zabytki nowożytne. To dwa całe naboje z żelaznym pociskiem od karabinu niemieckiego, fragment łuski, ewidentnie po eksplozji, dwa fragmenty obudowy zegarka kieszonkowego. Te znaleziska mogą potwierdzać powtarzane wśród miejscowej ludności opowieści o tym, że miejsce to - ukryte pośród bagien - zamieszkiwali w okresie drugiej wojny światowej Żydzi, ukrywający się przed Niemcami.
Ciekawym znaleziskiem jest także spinka do mankietów lub guzik ozdobny z niebieskim szkiełkiem. Można go datować na okres od schyłku XVIII do XIX w. Mogła to być pamiątka rodzinna zagubiona tu w czasie okupacji.
Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków we wpisie na Facebooku przestrzega chętnych do samodzielnego odwiedzenia grodziska w Kaplonosach Kolonii.
Teren ten od 2025 r. objęty jest ochroną jako rezerwat przyrody "Las Ochoża", a jego zarządca - Nadleśnictwo Lasy Państwowe we Włodawie - ściśle egzekwuje zasadę niewstępowania na ten obszar bez zgody lokalnych władz leśnych. Grodzisko pozostaje ostoją dzikiej zwierzyny (np. bielika) oraz siedliskiem rzadkiej, naturalnej, dzikorosnącej roślinności.
Miejsce jest trudno dostępne, droga prowadzi przez podmokłe, bagienne tereny, a w obrębie otoczonego bagnami grodziska zalega wiele naturalnie powalonych drzew.
O odkryciu w lasach pod Włodawą poinformował m.in. serwis poświęcony archeologicznym newsom Aarchaeologymag.com.
Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków podkreśla, że w prace badawcze zaangażowanych było sporo osób: Grzegorz Mączka, Marcin Piotrowski, Patrycja Piotrowska, Marcin Gładki, Marek Makola, Ireneusz Bogusławski, Marcin Gnypek, Dominik Stanikowski, Tomasz Skic, Paweł Wójcik, Andrzej Bodziak, Wiktor Bodziak oraz Alek Kołtun.


